Ever Bloom Eau de Toilette | Shiseido

     

     

    Skomponowanie bukietu kwiatów może się wydawać prostym zadaniem. Podobnie jak stworzenie kompozycji perfum. Jednak gdyby tak było, świat perfumiarzy lansowałby każdego dnia codziennie po kilka zapachów, jednak to nie takie proste i szybkie do wykonania.

     

    Stworzyć dzieło perfumeryjne, to proces kilku letni złożony z wyczucia, talentu i doświadczenia. Nie przypadkowo Aurelien Guichard został powołany do stworzenia zapachu, który będzie kwiecistą kompozycją opartą na różanej nucie wypełniona towarzystwem gardenii, jaśminu i lotosu nazwaną Ever Bloom. Jako woda perfumowana jest przepiękna, ale czy jako woda toaletowa stała się jeszcze piękniejsza i warta poznania?

     

    Autor i kompozycja

    Tym razem Aurelien  sam nie tworzył kolejnej edycji Ever Bloom. Pomagała mu w tym młoda, zdolna kreatorka perfum, miłośniczka paczuli – Marie Salamagne. To jej zawdzięczamy zapach Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic albo wszystkie edycje Black Opium Yves Saint Laurent. Oboje doszli do wniosku, że kilka owocowych nut wniesie pożądaną lekkość i jednocześnie większą zmysłowość niż woda perfumowana. Nie pomylili się. 

     

    Ever Bloom w nowej roli – wody toaletowej uzyskała delikatność jak płatki róży. Przyczynił się do tego kwiat Osmantusa. Niezwykle rzadki komponent, do stworzenia 250 ml tego zapachu potrzeba aż 20 kg tych kwiatów. To dzięki niemu perfumy uzyskują niewymowną aurę intrygującego zapachu.

     

    Lekkości Ever Bloom zapewniły dwie znakomite, owocowe nuty – cytryna i bergamotka. To one powodują radosną formę tego zapachu. Cytrynka dość długo daje o sobie znać, ale po pewnym czasie wtapia się w kwieciste tło złożone z róży, kwiatu pomarańczy i tym razem, ledwo wyczuwalnej gardenii. Cyklamen i jabłko pomimo swojej obecności są bardzo słabo wyczuwalne.

     

    Najbardziej znacząca różnica pomiędzy Ever Bloom edp a edt jest w końcowej fazie tych kompozycji. Przepiękne zwieńczone dzieła w obu wersjach. Po stronie wody perfumowanej mamy piżmo w lekko orientalnej odsłonie dzięki cyprysikowi japońskiemu, a z kolei Ever Bloom Eau de Toilette pozostawia nam kwieciste zakończenie nut serca na drewnie sandałowym i bardzo delikatną mgiełką piżma. Pełen zachwyt. Tylko które są piękniejsze?

     

     

    • Dziś je wąchałam, ładny zapach, ale nic poza tym:) Niestety mnie nie porwał…