Shiseido Benefiance #krem do rąk

     

    Nie ma nic gorszego zimą niż widok spierzchniętych dłoni, szorstkiej skóry wołających o pomstę do nieba. Miło jest chyba oglądać zadbane dłonie, prawda?  Dłonie mają być powodem do dumy, a nie do wstydu. Znaleźć idealny krem to nie łatwa sprawa. Nawet te dobre mają swoje wady, jak np krótkie działanie i zalecenia producenta, by użyć krem po każdym myciu rąk.

    Wybór

    Możesz wybrać krem do rąk taki za 10 zł, jeśli Twoje potrzeby nie są wymagające i lubisz często wklepywać krem i czekać, aż się sam wchłonie i mieć nadzieję, nie pozostawi tłustego filmu na powierzchni skóry. Jest też druga opcja – wybór zaawansowanej pielęgnacji i dostarczenie solidnej dawki odżywczych substancji, które zadowolą skórę dłoni na tyle długo, że użycie kremu można spokojnie ograniczyć do dwóch razy dziennie.

     

    Działanie

    Krem do rąk marki Shiseido z linii Benefiance Wrikle Resist jest najprościej  ujmując – genialny. Dłonie zachwycają gładkością po zastosowaniu kremu Protective Hand Revitalizer. Wzbudzają podziw i masę komplementów. Wystarczy jego niewielka ilość, by skóra dłoni natychmiast przestała być szorstka w dotyku, wyglądały powabnie i o 10 lat młodziej. Działa od razu i efekt zadbanych dłoni jest zauważalny już po jednym użyciu. Niesamowicie szybko się wchłania i nie pozostawia  tłustej warstwy ani lepiącego naskórka. Wyglądają jak po przejściu specjalnego zabiegu nawilżająco – regenerującego. Ponadto paznokcie robią się twardsze, a skórki wokół zmiękczone, co ułatwia ich odsunięcię drewnianym patyczkiem. I co ważne, krem do rąk Shiseido posiada filtr 15 SPF.

    Aplikacja i stosowanie

    Nakładam skromną ilość kosmetyku. Następnie rozsmarowuję po całej dłoni i przechodzę do szybkiego masażu palców, co mi zajmuje około 10 sekund. Efekt końcowy jest niesamowity. Krem nakładam dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Można śmiało w ciągu dnia można powtórzyć kremowanie, ale mi  taka potrzeba jeszcze się nie zdarzyła i jestem przez cały dzień zadowolona z wyglądu moich rąk.

     

    Kosmetyk nie należy do najtańszych – 215 zł/75 ml. Jednak śmiało mogę go zatytułować świętym graalem wśród kremów do rąk – powabne dłonie jak po luksusowym zabiegu, nie pozostawia tłustej warstwy, mocniejsze paznokcie i ochrona  filtrem 15 SPF przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych czyni z niego ideał.