Sisley Phyto-Rouge Shine

     

     

     

    Wielkimi krokami zbliża się upragnione lato, a wraz z nim wakacyjny czas. Przed nami jeszcze gorętsze dni, i przyjemne wieczory. Uwielbiam ten czas, kiedy w szafie dominują białe ubrania, przewiewne sukienki i lekkie sandałki. Ulubionymi kosmetykami do makijażu są wtedy dla mnie 3 rzeczy. To puder rozświetlająco-brązujący, opalizujący błyszczyk i połyskująca pomadka w odważnym kolorze. Do muśniętej słońcem skóry piękne pasuje róż na ustach. I to w każdym jego odcieniu. Najważniejsze, żeby to był róż i mocny połysk połączony z lekkością nawilżającego balsamu. Tak, jak to mamy w pomadkach Phyto-Rouge Shine, nowości marki Sisley Paris.

     

     

    Pomadki Phyto-Rouge Shine to kolekcja 12 wibrujących kolorów. Nadają ustom rozświetlenia, blasku oraz ultra-pielęgnującej formuły, która zapewnia długotrwale odżywczy i nawilżający efekt. To ten rodzaj pomadki, od której momentalnie można się uzależnić przy każdym jej nałożeniu. Jest niesamowicie przyjemna i komfortowa. 

     

     

    Pielęgnacyjna moc pomadki Phyto-Rouge Shine

    Formuła pomadki zapewnia ustom bardzo wysoki poziom nawilżenia. Wszystko to dzięki takim składnikom jak olejek jojoba, olejek moringa, ekstrakt z algi Padina pavonica, octan witaminy E oraz specjalnie opracowany Hydrobooster. Wszystko to razem zapewnia delikatnej skórze ust gładkości , ujędrnienia oraz elastyczności. To odczuwalne momentalnie od chwili nałożenia pomadki, któr działa na usta jak balsam. I oprócz tej cudownej pielęgnacji, na ustach pojawia się eksplozja wibrującego koloru.

     

     

    Moc kolorów Phyto-Rouge Shine

    Kolekcja pomadek Phyto-Rouge Shine obejmuje 12 spektakularnie świetlistych kolorów o różnym nasyceniu. Jaśniejsze odcienie opalizującego różu po mocno nasycone, uwodzicielskie czerwienie. Każdy kolor tej pomadki prezentuje się na ustach fenomenalnie.

     

    Na początku, pierwszym kolorem, który mnie oczarował był subtelny Sheer Nude, opalizujący, zgaszony róż, idealnie stapiający się z odcieniem ust. W momencie, gdy nałożyłam Sheer Petal, pastelowy róż z delikatną domieszką brzoskwiniowej barwy, dokładnie taką samą, jaką mają moje ogrodowe hibiskusy, zaczęłam mieć totalny mętlik, który kolor jest ładniejszy. 

     

     

    Sheer Petal poniżej na zdjęciu. To odcień, który wygląda niesamowicie promiennie. 

     

     

     

    Kolejny, radosny róż, który tak samo mnie oczarował, jak poprzednie kolory, to Sheer Raspberry. Bardziej dynamiczny, bardziej nasycony, o rozświetlającym efekcie. Obłędny!

     

    Muszę przyznać, że tu każdy kolor pomadki Phyto-Rouge Shine robi ogromne wrażenie. Każdy ma swój nieodparty urok i pięknie podkreśla wygląd ust. 

     

     

     

    Który kolor najpiękniejszy?

    Od lewej – 22 Sheer Raspberry, 20 – Sheer Petal, 10 Sheer Nude, 41 Sheer Red Love

     

     

     

    Dodatkowy atut, świadomy wybór

    Dbałość o środowisko to naturalna reakcja i odpowiedzialność. Pomadki Phyto-Rouge Shine są w opakowniach wielokrotnego użytku. Wymienne wkłady można dowolnie zmieniać na różne kolory wg preferencji. 

     

     

    Phyto-Rouge Shine to połączenie koloru pomadki, wyrazistego blasku błyszczyka i komfortu pielęgnującego balsamu. Cała kolekcja zjawiskowych kolorów dostępna jest na stronie sisley-paris.com. Tylko na stronie e-butiku Sisley Paris, do zakupów marka Sisley dołącza wspaniały zestaw miniaturowych kosmetyków.

     

    Udanych zakupów w Paryżu!

    Tagi: