Wakacyjna kosmetyczka

     

    W kompletowaniu kosmetyczki na upragniony urlop dobrze jest kierować się rozsądkiem i zasadą „mniej znaczy więcej”. Nawet jak czegoś zapomnimy lub szybko się skończy, przyjemnością stanie się zakup czegoś regionalnego. Mało kto wyjeżdża na bezludną wyspę, żeby nie mieć możliwości zakupu, a nawet jeśli jesteśmy na bezludnej wyspie, to jedynie czego potrzeba to filtr UVA i pantenol. Reszta może zostać w domu. Urlop ma być nie tylko od pracy.

     

    Właśnie to jest ten idealny moment, kiedy można spakować wszystkie próbki jakie macie w domu i zabrać je ze sobą, czyli wszelkie saszetki z szamponami, miniatury maseczek, żeli do mycia i kremów nawilżających. Mi by się nazbierało tyle.

     

    Zamiast podkładu i korektora wystarczyłby mi  BB (YSL Top Secret All-in-One SPF 25) lub CC krem (CITY MIRACLE SPF 50). Bazy upiększające są również genialnym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy mają wysoki filtr jak te, i które nadają subtelny glow. Moi faworyci na te wakacje to Le Blanc SPF 35 z Chanel oraz Brightening Base SPF 50 od PURLES.

     

     

    Puder jak najbardziej, ale tylko taki, który brązuje ( może posłużyć do wyrównania kolorytu, jeśli tak jak ja nie opalacie twarzy). Do tego najlepiej, żeby był wyposażony w duże lusterko. Moim faworytem jest Bronze Light #Smashbox, oprócz niego mogę polecić paletę do konturowania #INSTAMARC Marc Jacobs, także ze względu na spore lusterko oraz bronzer MUFE (jest wodoodporny), ale nie matuje tak świetnie, jak ten od Smashboxa.

     

    Z kolorówki wzięłabym dokładnie taki zestaw: Bronzer Smashbox + do tego pędzelek kabuki Make up for ever. Róż, który pięknie podkreśla opaleniznę – Alluring Rose z MAX FACTOR  (można nim zrobić cały makijaż – policzki, powieki i usta), podobnie jest z produktem Smashbox –  L.A. LIGHTS, najbardziej podoba mi się ten stick na ustach.

     

     

     

     

    Do oczu wybrałabym kremowy cień marki Shisiedo w czarnym kolorze. Produkt jest odporny na działanie sebum, mogę nim zrobić smoky eyes, nałożyć na wodną linię oka albo zrobić nim kreskę. Dla odmiany cień w kredce do szybkiego makijażu w cudownym lazurowym odcieniu to produkt marki Make up for ever. Nie potrzebuję do niego pędzelka ani temperówki.

     

    Jak szaleć z kolorem na rzęsach, to tylko w wakacje. Maskara Clarins z najnowszej kolekcji AQUATIC TREASURES oprócz turkusowej oprawy zapewni nam wodoodporność produktu. To kosmetyk MUST HAVE tego sezonu! Do tego miniatura czarnej maskary i wystarczy.

     

    Każda z Was pewnie już ma swój ulubiony kosmetyk do opalania, który zabezpieczy przed poparzeniem. Mi wystarczyłby tylko jeden zabrać. Oliwki i inne słabsze filtry wolę kupować już na miejscu. #LAVERA, która posiada  filtry mineralne takie jak dwutlenek tytanu jest całkowicie pozbawiony silikonów, parabenów i oleju mineralnego. Swój minus też ma, za bardzo bieli skórę, ale za to mega skutecznie chroni przed promieniowaniem.

     

    W razie jakiegokolwiek poparzenia, w pogotowiu mam #SUNOZON Spay. W jego składzie już na 4 miejscu znajdziemy pantenol, a na piątym mocznik. Nie kosztuje drogo i jest dostępny w każdej drogerii Rossmann.

     

    Wody termalne to atrybut każdej plażowiczki 🙂 Ta z Avene jeszcze szybciej działa na poparzoną skórę, miałam już okazję sprawdzić ją pod tym kątem, gdy pierwszego dnia lipca, gdy nie było żadnego skwaru, tylko 23 st C nad polskim morzem, spiekłam sobie ręce, które nie zabezpieczyłam żadnym filtrem. Zadziałała w ekspresowym tempie.

     

     

    OK, jeśli już mam zabrać ze sobą jakiś zapach, to stawiam na mgiełki, które również mają funkcję nawilżającą oraz olejek zapachowy. W tym roku faworytem jest energizująca woda #Biotherm L’EAU. Chodź koniecznie zwróćcie uwagę w perfumerii na wodę toaletową #Clarins EAU des JARDINS – jest cudowna!

     

    Jeśli zależy mi, by zabrać lakier do paznokci, to niech to będą miniaturowe opakowania. Idealną propozycją są lakiery #Essie, mają 5 ml pojemności. Zmywacz do paznokci wolę kupić na miejscu. Przydadzą się również odżywki do paznokci, najlepiej takie do wcierania, aczkolwiek to może być rzecz zbędna.

     

    Do włosów na pewno nie brałabym żadnego suchego szamponu, tylko wolałabym gumki do włosów. Rozwiane włosy, ułożone przez wiatr są o wiele fajniejsze niż nalakierowane i sklejone. Taki #SURF SPRAY na pewno zużyję w te wakacje.

     

    Jak Wam się podoba moja propozycja letniej kosmetyczki?

    Czy czegoś zapomniałam, czy jednak przesadziłam z ilością?

    • dolin. ek

      Ja zabieram trochę mniej kosmetyków kolorowych, ale u Ciebie też nie jest źle :))

      • Z chęcią bym zobaczyła na Twoim blogu Twoją propozycje:)

    • Świetne propozycje! Ja bym pewnie smakowała jeszcze mniej 🙂
      Ostatnio doceniam coraz bardziej właściwości wody termalnej – można ją z powodzeniem stosować zamiast toniku do twarzy 🙂

      • Gdybym miała zabrać jeszcze mniej, to bym lakierow nie brała. Resztę bym używała kazdego dnia.

        Wody termalne to swietna sprawa. Uwielbiam jej działanie.

    • Bardzo fajna jet ta lista i świetne kosmetyki 🙂

      • Moze Cie zainspiruje do stworzenia nowej chciej-listy 😉

        • No no :)))))) Juz zainspirowało 😀

    • Meg Sheti

      Ja właściwie w lato to nakładam jedynie tusz na rzęsy 😉

      Ale balsamy i kremy nawilżające muszę mieć 😀

      Zdrowotnieiradosnie

      • A brwi? Lubisz je podkreślać?

        • Meg Sheti

          Zazwyczaj robię henną raz na trzy tygodnie 😉

    • kurcze cień z shiseido mnie prześladuje i za mną chodzi 😀

      • Swietny jest czarny, ale zwróć uwage rownież na odcień TIN.

    • Super zestaw na wyjazd, same ciekawe produkty 🙂

    • Świetna propozycja, z chęcią i ja bym wzięła te kosmetyki na wakacje 🙂 Uważam, że jak się jedzie samochodem to śmiało można brać więcej kosmetyków, gorzej jak trzeba dźwigać wtedy ja ograniczam się do niezbędnych rzeczy

      • Pewnie, ze samochodem mozna zabrać wiecej, to jest mega wygoda, ale jak zabierasz walizkę, to cieżko sie dźwiga, nawet jesli ma kółka. Najlepiej, zeby walczą miała 15 kg, a nie 55:)

    • Patrze i zazdroszcze takiej zawartosci *.*

    • Ja na wakacje zawsze zabieram pełną kosmetyczkę, a i tak okazuje się, że potem nie mam czasu tego wszystkiego używać 🙂 Jednak zawsze oprócz najbardziej potrzebnych kosmetyków mam pod ręką krem z filtrem, podkład mineralny oraz balsam z połyskującymi drobinkami z Nuxe 🙂

      • Cieszę sie bardzo z Twojego komentarza, bo dzieki temu dotarłam do Twojego bloga. Jest rewelacyjny. Muszę go koniecznie zamieścić w swoim blogrollu:)

    • Iwona Gold

      Wzięłaś odpowiednią ilość kosmetyków:) Ja bez perfum nie mogłabym wyruszyć w żadną podróż:)

    • U mnie też w tym roku faworytem jest woda Biotherm:) na wyjazd zawsze staram
      się brać miniaturki 🙂

    • Idealnie dobrana kosmetyczka 🙂 A jak z pielęgnacją ciała?

      • Trochę miniaturowych balsamów by się uzbierało, a tak poza tym, to by mi wystarczyła oliwka, stosowana najlepiej na mokrą skórę, w ten sposób sporo wilgoci pozostaje w skórze.

    • zdecydowanie muszę zaopatrzyć się jeszcze w surf i jakąś mgiełkę 🙂 no i wodę termalną bo obecne na wykończeniu 🙂 na wyjazdach czy to wakacyjne czy weekendowe stawiam na naturalność 🙂 zazwyczaj spędzam czas bardzo aktywnie więc i misterny makijaż jest zupełnie zbędny :p brwi i rzęsy o mogę pędzić

      • W Superpharm akurat promocje 30% na Vichy i 35% na Uriage. Ta Uriage to jest genialna do twarzy, z kolei Avene do ciała super się sprawdza 🙂

    • podoba mi się twoja letnia kosmetyczka, rozumiem, że druga taka zawartość jest tylko do ciała, u mnie zawsze jest problem z wybraniem kosmetyków na urlop, jest ich zawsze za dużo….

      • Do ciała to najlepiej sprawdza się sama oliwka 🙂

    • aschaaa

      taaaak! probki zbieram sobie caly rok a potem na uropie wyciagam je wszytskie, robie segregacje i zabieram te co bede potrzebowac :9

      ps. bardzo fajna propozycja 🙂

      • No to witaj w klubie 🙂 Nie ma to jak wreszcie mieć okazje, żeby to wszystko wykorzystać 🙂

        Dzięki !

    • Sporo tego. Ja zawsze staram się tylko niezbędne minimum brać. Ale próbki i miniatury kosmetyków są niezastąpione w takiej sytuacji 🙂

      • Może jest tego sporo, ale na pewno bym wróciła z urlopu z połową zawartości kosmetyczki.

        • Dokładnie! Ja tak wracałam z sanatorium. Wszelkie resztki zostawiłam, bo nie opłacało mi się dźwigać tego z powrotem.

    • Magdalena N.

      Ja muszę zaopatrzyć się jeszcze w wodę termalną 🙂

    • Jestem na tak 🙂 Ja zawsze zabieram zbyt wiele i potem narzekam ;-))

    • http://najciekawszyblog.blogsp

      wiele z tych rzeczy sama zabieram.kolorówka piękna zwłaszcza ta kredka w lazurowym odcieniu 🙂