Karnawałowa kolekcja kosmetyków do makijażu CATRICE

     

     

    Mam w sobie odrobinę niewyjaśnionej kosmetycznej przekory. I marka Catrice jest na to doskonałym przykładem. Otóż, gdy parę lat temu, w dobie pierwszych blogów kosmetycznych, koleżanki po fachu głównie skupiały swoją uwagę wokół trzech marek – MAC, Essence oraz Catrice.

     

    Na blogi wrzucano mnóstwo rekomendowanych kosmetyków Catrice, dziewczyny prześcigały się w publikacjach na temat nowości, kosmetycznych perełek, a jedynie u mnie ta marka nie znalazła miejsca. Trochę z przekory, że skoro Catrice jest wszędzie, to u mnie nie będzie nic na jej temat, a trochę z braku zrozumienia jej fenomenu. I jak to w życiu bywa, bomba z opóźnionym zapłonem dopadła i mnie. I tak, o to i ja stałam się fanką kosmetyków Catrice. No nie mogło być inaczej. 

     

     

    Catrice jesień/zima 2019

    Patrząc na poniższe nowości, jakie marka zaprezentowała w okresie jesienno-zimowym śmiało można nazwać ową kolekcję karnawałową. Lakiery do paznokci w kolorze złota, różowego blasku, czy też iskrzącej wiśni to idealny zestaw do karnawałowej kreacji. Błyszczyki do ust Generation Plum & Shine to również przepiękne zestawienie połyskujących odcieni. Mamy też super bazę pod makijaż, aż 10 w 1. I nowe pomadki dające półmatowe wykończenie.  

     

    Ale zacznijmy po kolei, od obejrzenia kolekcji oraz nowości marki Catrice.

     

    Catrice Demi Matt

     

    Generation Plum & Shine Lip Gloss

    Uwielbiam te błyszczyki! Pięknie połyskują, są trwałe, maja wygodny aplikator do nakładania, przyjemnie nawilżają usta i mają przystępną cenę. 

     

     

    Luminice Highlight & Bronze Palette

    To paletka 3 rozświetlaczy. W kolekcji znajdują się dwie paletki do wyboru. Moja, #020 Fell God, to połączenie bardziej nasyconych odcieni w kolorach białego złota, jasnego złota i koralowej miedzi. Pięknie prezentują się na kościach policzkowych. W czasie aplikacji pudry nie osypują się, mają bardzo dobrą trwałość. Myślę, że można śmiało nominować tę paletkę do kosmetyków must have. Jest tego warta!

     

     

    Eyeconista  Lash Millionizer Volume Mascara

    Eyeconista jest świetną, przeciwstawną alternatywą dla dużych, właściwie wielgachnych szczoteczek. Bardzo mi się podoba malowanie nią rzęs. Jest taka precyzyjna, nie brudzi powieki w czasie tuszowania. A i sam tusz również zasługuje w pełni na pozytywne uznanie. Ma idealnie mokrą konsystencję i zastyga również w bardzo dobrym tempie, nie za szybko, nie za wolno.

     

     

    Ten!sational 10 in 1 Dream Primer

    Ta baza to istne woow! I muszę przyznać, że producent ani razu nie pomylił się w opisie wymieniając wszystkie te 10 cech, bo baza faktycznie m.in. nawilża, nadaje lekkie, naturalne glow skórze, minimalizuje pory, jest przede wszystkim świetną bazą pod podkład. Konsystencja tej bazy jest bardzo przyjemna. Przypomina taki delikatny fluid o właściwościach bb kremu. Super udany produkt!

     

     

    HD Liquid Coverage

    Nie jestem zwolenniczką tak mocno kryjącego podkładu o matowych wykończeniu, ale panie, które mają właśnie takie oczekiwania, będą zachwycone końcowym rezultatem, jaki można osiągnąć dzięki temu podkładowi Catrice. HD Liquid Coverage tak bardzo dobrze i na długo matuje, że nie ma potrzeby go dodatkowo mocniej pudrować. 

     

    Podobnie jest w przypadku krycia. Dodatkowy korektor w miejscach niedoskonałości jest całkowicie zbędny. Wystarczy jedynie lekki puder do wykończenia i gotowy makijaż twarzy. Marka w ubiegłym roku poszerzyła swoją ofertę o dwa kolejne odcienie – #002 (porcelanowy beż) oraz #036 (piękny, opalony beż). 

     

     

    Demi Matt Lipstick

    Pomadki Demi Matt to doskonałe połączenie matowego wykończenia i wyjątkowo komfortowej formuły, którą wzbogacono w olejek z awokado oraz oliwę z oliwek. Te pomadki to sztos! Wyjątkowo miękkie, kremowe, satynowe, cudownie nasączone kolorem i rewelacyjnie trwałe. Aplikacja bardzo przyjemna. Nie wysusza, nie rozwarstwia się. Doskonała pomadka w niezwykle przystępnej cenie. Super wybór kolorów – aż 10 zjawiskowych odcieni. Mam wielką ochotę mieć każdy kolorek.

     

    Na zdęciach pokazałam się w kolorze nr #020. Na wiosnę idealna, prawda? I a propos – już się nie mogę doczekać wiosennych nowości tej marki!

     

    Tagi: