Smashbox Halo Liquid HD Foundation

     

    Jeszcze kilka lat temu, kiedy byłam zdania, że potrzebuję konkretne krycie w makijażu cery, moim ulubieńcem był Studio Skin ze Smashboxa. Była to lżejsza wersja long lasting od kultowego Double Wear z Estee Lauder, który ten z kolei na mojej cerze wyglądał bardzo ciężko. Studio Skin nie obciążał tak, nawilżał, a mega trwałość była – i zapewne nadal jest – standardem w formule.
    Potem pojawił się Halo Liquid. Konsultantka przyzwyczajona do moich preferencji mocno kryjących kosmetyków mówiła, że będę zaskoczona wrażeniem po przetestowaniu produktu. Wzięłam wtedy za ciemny odcień „czwóreczkę” i rzeczywiście, po pierwszych testach byłam zaskoczona.

    Podkład HALO jest znacznie lżejszy. Nie zmalujemy nim twarzy nadając ciężki efekt matowej maski. Aczkolwiek nie jest też lekki jak piórko, bo nie można go zaliczyć do słabo kryjących. Przede wszystkim ładnie kamufluje rozszerzone pory. Na zaczerwienia i naczynka potrzebny będzie albo korektor, albo jeszcze jedna warstwa podkładu na te właśnie miejsca, przy czym bardzo ładnie wtapia się w skórę. Przede wszystkim świetnie wychodzi na zdjęciach. Nie widać go na twarzy. Fajnie spełnia funkcję nawilżającą. Polubi się z każdym pudrem wykończeniowym. A rozświetlające meteorytki Guerlain wręcz kocha:)

    Poniżej twarz bez makijażu oraz swatche na poliku.

    Na to mój ulubieniec do zdjęć – PHOTO SET POWDER #MEDIUM

    Jeśli miałabym wskazać grupę docelową, której by posłużył, to dedykowałabym cerom głównie mieszanym w kierunku suchej jak i tłustej, ze względu na lekką formułę,  która nie obciąża cery przyczyniając się do wzmożonej produkcji sebum. Osoby z trądzikiem będą zawiedzione, a cery z rozszerzonymi porami ucieszą się najbardziej z efektu. Ale przede wszystkim to najbardziej polecam wziąć przed zakupem próbkę. Ja na trwałość nie narzekam, 6 godzin to dla mnie bardzo dobry wynik, ale na każdej innej osobie o podobnych typach cery może być zupełnie inaczej, więc niczego nie gwarantuję:)

    Poczytajcie również opinie na wizazowym KWC – KLIK Pani Stettke bardzo fajnie go opisała.

    Markę Smashbox znajdziecie wyłącznie w perfumerii Sephora – stacjonarnie jak i online.

    Za podkład zapłacimy 159 zł.

    do makijażu użyłam:

    1. podkład Halo Liquid #2

    2. Puder Photo Set odcień Medium

    3.brwi ART Scenic Eveline

    4. cienie z paletki Full Exposure (M5, M6, M7 i S4) oraz cień Safari

    5. Maskara Full Exposure

    6. rozświetlacz z paletki Be Discovered (drugi od lewej)

    7. błyszczyk z paletki Be Discovered

    Któraś z Was go miała/testowała?