Trendy perfumeryjne 2016

     

    Prawie cały świat perfumiarzy oszalał na puncie słodkich woni przypominających kwiatowy koktajl karmelowych landrynek na wzór Flowerbomb. Każda ostatnia napotkana nowość mniej lub bardziej  przypomina słodycz wanilii, kwiatów spotęgowane jedynie delikatnie piżmem i ambrą – wszytko po to, by zapach spodobał się jak najszerszej grupie docelowej młodych kobiet z przedziału 24-36 lat. Nawet tak majestatyczna marka jak Dior, poddała się tym trendom i wypuściła swoje dzieło kalecząc dostojeństwo zapachów Poison. Wsród bestsellerów perfumerie podają głównie słodkie zapachy. Te statystyki nie kłamią, faktycznie można w otoczeniu kobiet najczęściej wyczuć Si Armaniego, Flowerbomb/Jimmy Choo/Bonbon, Liu Jo, czy La vie est belle Lancome i nieco podobne Tresor La Nuit.

     

     

    Zastanawia mnie fakt, dlaczego nigdy zapachy Escady nie były tak gorąco przyjmowane na rynku? Przecież te perfumy są idealnie skrojone jako kompozycje słodko-niewinne, bukiety kwiatów wymieszane z tropikalnymi owocami, które moim zdaniem brzmią znacznie ciekawiej niż Black Opium, które nie na każdej kobiecie mogą być super trwałe. Sezonowe Escady zawsze budzą skrajne emocje już zanim się pojawią na rynku. Potem zwyczajnie są zapominane, albo poznawane bez wzbudzenia jakichkolwiek odczuć. Fora milkną na ich temat, a szkoda. To są właśnie zapachy pełne szczęście, radości i pozytywnych emocji. Potrafią przywołać wspomnienia z wakacji, skojarzyć się z imprezą na plaży, a nawet pobudzić wyobraźnię do snucia marzeń. I wcale nie są dedykowane tylko nastolatkom, tylko kobietom, które czują wciąż tą samą radość w sobie, co dziewczyny mające naście lat.

     

    Jak długo będzie jeszcze panował trend na słodkie zapachy? Dobre pytanie, bo wydaje mi się, że Dior i jego zapach Poison Girl będą ostatnią taką propozycją. Widzę, że powoli lansuje się kolejna kategoria zapachów – lekkie kwiatowo-powabne wonie podkreślające kobiecy majestat. Ten opór słodkich woni przełamała marka Shiseido ze swoim zapachem Ever Bloom – dokładnie w tamtym roku. To od tego momentu zaczął się powoli nowy trend. Wszystko po to, by kobietom dać więcej świeżości i lekkości, by mogły mieć wybór. Idąc tym tropem, można po drodze odkryć Repetto Eau Florale, S.T. Dupont So Dupont, nową wersję wody toaletowej Chloe – ona również nabrała świeżości. Nawet Si Rose Signature Giorgio Armaniego przemienia swój obraz na bardziej delikatniejszą odsłonę kategorii kwiatowo-szyprowej. Fanki Miss Dior Cherie mogą śmiało wyciągnąć rękę po ten zapach, bo jest lekko w tą nutę, ba nawet bardziej go przypomina niż klasyczny Si.

     

     

     

    S.T. So Dupont

     

    A Ty?  Którą kategorię preferujesz? Wolisz zapachy słodkie jak La Vie est Belle, Black Opium? Czy powoli uciekasz od tych zapachów i coraz częściej imponują Ci delikatne, kwiatowe wonie jak Shiseido Ever Bloom, czy Repetto Eau Florale? A może lubisz kwiatowo-owocowe, jak np. letnie edycje Escady?

    Ciekawa jestem, który zapach planujesz kupić na wiosnę?

    • Ja lubię zapachy kwiatowo-owocowe, ostatnio nawet kupowałam taj sunset escady 😉 od typowo słodkich zapachów (zawierających karmel, czekoladę, wanilię, pralinki, itp) raczej stronię i wybieram coś innego 🙂

      • Mnie intryguje ten najnowszy zapach Escady, jest w nim coś słonego, a ja lubię nietypowe zapachy 🙂

    • No cóż, ja jestem nietypowa;) uwielbiam Black Opium jak i limitki Escady;)

    • Z wyżej pokazanych perfum uwielbiam Lancome i SI 🙂
      Shiseido i Black Opium mnie kuszą. Może kiedyś w nie zainwestuje 🙂

      • Pamiętam 🙂 Teraz to już zawsze będziesz mi się kojarzyła z zapachem La vie est belle 🙂

        Ever Bloom i Eau Florale Repetto to naprawdę przyjemne i miłe do nosa zapachy 🙂 Takie subtelne, ale jednocześnie intrygujące 🙂

    • Przepiękne zdjęcia! Osobiście jestem zmęczona słodkościami i żaden z ostatnich bestsellerów nie sprawił, że miałam ochotę zatrzymać się przy nim na dłużej. Dior w szczególności, Nie dość, że spóźniony to jeszcze w słabym stylu. O mojej wiosennej wishliście ostatnio pisałam niedawno, planuję zakupy i ostatecznie kupię pewnie Aqua Allegoria Tiare Mimosa, L’Imperatrice lub Amethyst od Lalique. Zastanawiam się jeszcze na którymś z Ogródków Hermesa, mam ochotę na coś bardzo zielonego 🙂

      • Kinga, ogromne dzięki! <3 Miód na moje serce:D

        Zgadzam się z Tobą, że Poison Girl słabo wypada na tle pozostałych. Cesarzową uwiebiam – zapach nie do znudzenia. Podoba Ci się Amethyst? A wersja Eclat? Ja nią jestem zauroczona 🙂
        Zobacz też na zapach Clarins – Eau des Jardins 🙂

    • Black opium jest cudowne, długo do niego wzdychałam, ale w końcu zdecydowałam się na Body Burberry.

      • A co powiesz o najnowszym zapachu Lancome – Tresor Le Nuit? Poznałaś już? 🙂

        Mi z Burberry podoba się The Beat 🙂

    • www.tbof.pl

      Uwielbiam Si, LVEB, Black Opium <3

      • a to nowe Si Signature poznałaś już?

        • www.tbof.pl

          Chodzi Ci o Rose Signature? Jeśli tak to miałam do niej kilka podejść i sama nie wiem. Niby zapach mi sie podoba ale na skórze po pewnym czasie wytrąca się coś dziwnego. Pozostanę wierna klasycznej wersji 🙂

    • Moon Sparkle mam odpowiednik z La Rive i go uwielbiam. Z chęcią poznam oryginał 😉

      • Jak masz odpowiednik, to nie ma sensu przepłacać 🙂

    • bardzo mi ten trend odpowiada – uwielbiam słodkie pralinkowe zapachy Flower Bomb jest ideałem słodyczy jak i najnowszy Jimmy Choo Illicit <3

      • A ja dalej, mimo, że mam miniaturę Illict, to nie wiem jak pachną 🙂

        • mają coś wspólnego z Flower Bomb – niuchnij koniecznie

    • Renata A.

      Ja lubię słodziaki, ale świeże lub drzewne tez mi się podobają. Ostatnio kupiłam czarną signorine, która jak dla mnie jest cudna.

    • La Vie est Belle, Black Opium, Si to moje ulubione zapachy, więc chyba szybko nie ucieknę od nich, ale wywącham coś z Escady i kto wie?

      • A jak z trwałością Black Opium, jesteś zadowolona?

    • Repetto florale mam próbkę i cudownie pachnie ♥

    • Ja to jestem kompletnie „dziwna” w tej kwestii. U mnie znajdziesz flakoniki z cukierkowo-słodkimi zapachami, mocne, kwiatowe nuty, jak i konkretne, kadzidłowe i piżmowe zapachy. Od koloru, do wyboru 😉
      Bardzo lubię Si Intense, zakochana jestem w La Vie Est Belle i wręcz uwielbiam Flowerbomb. Teraz będę musiała dorwać sobie kolejny flakonik na wolnocłowej, bo moje już sięgnęły dna.
      I mam w nosie, że to są zapachy mainstreamowe, że nosi je mnóstwo kobiet. Uwielbiam je i sprawiają mi przyjemność. A to o to właśnie tutaj chodzi.

      • Moja kolekcja też jest kompletnie niespójna, pewnymi zapachami jestem już po prostu znudzona i uciekam od słodkich wonii. Owszem są one piękne, ale jak się pojawia kolejny flakon na rynku perfumeryjnym z podobną nutą zapachową, wręcz identyczną to cały czar słodkich uniesień pryska.

        Jak będziesz na wolnocłowej, rozejrzyj się za wersją Flowebomb Exteme.

    • I jak przy każdym poście o perfumach- co ja mam napisać :D?! Jestem takim cholernym dziwakiem, któremu mocniejsza nuta po prostu wadzi. 2 „psiki” i koniec, stop! Mimo wszystko czasem jest dzień, w którym lubię otulić się innym zapachem, niż płyn do płukania… Zwykle są to nuty kwiatowe, owocowe, lekkie i rześkie, choć zdarza się, że mam fazę na coś totalnie ciężkiego. Ale to tylko od święta :). Zatem może coś mnie złapie za nos podczas powąchów w perfumeriach :D?!

      • To ja wiem, co by Ci się spodobało 😀 Biotherm L’ eau! <3

        • Albo zapachy marki CLEAN, pachna swiezym praniem, albo prysznicem. To zapachy czystosci! Uwielbiam! 😉

          • Jestem, jestem! 😀
            Będę wąchać, jak będę w pobliżu :D! A zapachy Clean? Luls, nie znam :D!

      • www.tbof.pl

        Powąchaj perfumy Marc Jacobs – szczególnie Daisy ale nie klasyczna wersje

      • @okiemjustyny:disqus halo! 😀

    • Przepiękne zdjęcia!

      Co do moich preferencji, osobiście nie jestem fanką ani słodyczy, ani lekkich bukietów kwiatowych — wolę zapachy bazujące na pojedynczych kwiatach z dodatkami (Repetto jednak bardzo lubię, Shiseido nie miałam chyba okazji wąchać). Choć oczywiście czasem jednych i drugich używam, to po prostu nie są to najczęściej wybierane przeze mnie perfumy. Lubię zapachy różane, ale z pazurkiem. Zimą często z oudem, „na teraz” z bazylią, często z pieprzem czy innym charakterystycznym dodatkiem. Ostatnio polubiłam się też z cytrusami. Swoją drogą, czas najwyższy, bym zabrała się za wybór zestawu na wiosnę. 🙂 Cieszy mnie, że ostatnio w perfumeriach pojawia się dużo róż: nowe Si, nowy Elie Saab, itd.

      Jeśli chodzi o Escadę… Nie wiem, może po prostu nie przyjął się ten wizerunek, ich sposób podania? Popularne słodziaki mają trochę bardziej „tajemniczą” otoczkę, nie kojarzą się tak bezpośrednio ze słodkościami i estetyką Parku Rozrywki, powrotu do dzieciństwa, zabawy etc. I też coś mi się wydaje, że temat trochę się już przejadł, chyba każdy ma powoli dosyć nadmiaru LVEB w środkach transportu komunikacji miejskiej. 😀

      • Ogromnie dziękuję za komplement <3

        Super by było przeczytać u Ciebie na blogu takie zestawienie perfum na wiosnę, bo bardzo mi odpowiada Twoj gust. Nowe Si jest przepiękne! A czujesz też w nich podobieństwo do Miss Dior Cherie edp (2011)?

        • Dziękuję, bardzo mi miło. 🙂 Pewnie pojawi się coś takiego wkrótce, jak skompletuję zdjęcia.

          Pierwsze „moje” Si. Oryginał mi nie pasuje, Intense bardziej, edt jeszcze bardziej, ale dopiero wersja różana mnie ujęła. Cherie znam tylko w wersji z 2005 roku, więc nie mam niestety porównania.

    • Idyllaablog

      U mnie ciężkie zapachy są idealne na wieczór a na co dzień raczej coś orzeźwiającego:)

    • Coś w tym jest co napisałaś – słodyczy wokół pełno i jest już przesyt tymi perfumami. Jednak ja polubiłam słodkie zapachy z opóźnieniem, kiedyś nie było mi z nimi po drodze;) Za to od zawsze kochałam zapachy kwiatowe, i to się nigdy nie zmieniło i myślę, że tak już pozostanie.
      Słodkie perfumy które chcę sobie kupić to Flowerbomb, ale właśnie w wersji La Vie en Rose, która jest już lżejsza. Drugi lekki – słodki zapach to Lancome La Vie est Belle Florale – też piękny, choć nadal słodki;) – ale czy go kupię to nie wiem jeszcze;)
      Repetto Florale to piękny zapach, pisałam o nim zapowiedź jak miał wejść do perfumerii. Również mogłabym je nosić z przyjemnością:) A z innych kwiatowych, które tez kocham – Bright Crystal Versace (choć to nie nowość oczywiście;). Nie wiem czy lubisz Dolce&Gabbana Light Blue? – ja pokochałam jego flanker Sunset in Salina – jest cudowny, frezjowy, pachnie fantastycznie i jest trwalszy niż klasyk – przynajmniej na mnie. Cieszę się ogromnie, że go mam;)
      Jeśli zaś chodzi o zapachy Escady to moim ulubionym jest Especially – miałam flakon 50 ml i zużyłam z przyjemnością:)

    • Bardzo ciekawy post i piękne zdjęcia! 🙂

      Z Escady mam tylko Taj Sunset i teraz częściej planuję sięgać po tę woń:). A poznałaś może Aqua del Sol? Ciekawi mnie tak samo jak najnowsza AA, czyli sorbet gruszkowy z Guerlain:).

      U mnie początek wiosny należy do YSL Elle edp i L’Erbolario Dolcelisir, który pachnie jabłkami w rumie i przyprawami korzennymi, ale nie jest to takie jesienno-zimowe ujęcie, więc nie zadusi;).
      Pozdrawiam poświątecznie♥

    • Zdecydowanie słodkości 🙂 Repetto okazał się dla mnie strasznie niewyczuwalny i nietrwały. Podobnie jest z Black Opium. Dla mnie najlepsze są Lancome 🙂 Na lato kupię sobie najnowszą escadę bo jest piękna 🙂