Szminka w kolorze czerwonej bombki

     

     

    Kiedy zbliża się Wigilia Bożego Narodzenia ostatnią rzeczą jaką robię, to myślenie o sobie – w co się ubiorę, jak pomaluję i jak uczeszę?  W tym roku postanowiłam sobie, że będę perfekcjonistką i zaplanuję sobie wszystko od A do Z. Pomyślałam, że znacznie wcześniej przygotuję sobie sukienkę, którą założę do wigilijnej kolacji i jak będzie wyglądał mój makijaż. Bo czemu nie planować wszystkiego wcześniej, skoro teraz mam to czas. Później wiadomo jak to wszystko przebiega – w kosmicznym tempie ścigam się z czasem, który cały czas mnie pogania i jak na ironię jeszcze szybciej leci.

     

    Przy okazji może niejednej z Was podsunę pomysł na makijaż gwiazdkowy. Aby make-up był jak najbardziej efektowny i elegancji stawiam na czerwień na ustach. Tak, żaden inny kolorek w tym dniu nie będzie mi pasował. Czerwień i już.

     

     

    W roli głównej – czerwona szminka

    Oczywiście wszystkie wiemy, że czerwień ma swoje odcienie i na pytanie, jak dobrać swój odpowiedni odcień mogę odpowiedzieć długim wykładem, ale równie dobrze zabrzmi odpowiedź: Idealnie dobrana czerwień, to ta, w której dobrze się czujesz. Wszystkie jesteśmy obdarzone kobiecą intuicją, więc wystarczy polegać na swoich odczuciach.  Ot, cała filozofia na ten temat. 

     

     

    Shiseido Rouge Rouge

    A co do tej czerwieni? Moja ulubiona kombinacja to cienie do powiek w kolorze metalicznego popielu. Do tego obowiązkowo czarna kreska i wytuszowane rzęsy czarną maskarą. Poniżej na zdjeciu mam satynową pomadkę Shiseido Rouge Rouge w odcieniu oznaczonym Bloodstone #RD 503. To intensywny, bogaty czerwieni z delikatny miedzianym brązem. Na tę chwilę posiadam 3 pomadki z tej serii i jestem nimi tak zachwycona, że tuż zaraz po świętach planuję kupić 3 kolejne. 

     

     

    Make up for ever Artist Rouge

    Kolejną godną propozycją idealnej czerwonej pomadki o przepięknym matowym wykończeniu można znaleźć w asortymencie Make up for ever. Marka jest na wyłączność perfumerii Sephora. Ta szminka sprawia, że moje usta wyglądają na bardziej pełniejsze. Dlatego odważyłam się mocniej pomalować oczy, stawiając na ciemny brąz i szarość. Czernią jedynie podkreśliłam linię wodną oka. Policzki zostawiłam bardzo dyskretnie podkreślone jasnym bronzerem. Moim zdaniem ta wersja makijażu, choć jest najbardziej ekstrawagancka, to czuję się w niej doskonale i podoba mi się najbardziej.

     

     

     

    Estee Lauder Pure Color Envy Sculpting Lipstick

    Taka soczysta i mocno nasycona pigmentem czerwień w rubinowej odsłonie również zachwyca mnie od momentu zakupu świątecznego zestawu Estee Lauder – Blockbuster. Zanim nałożyłam którąkolwiek pomadkę z tego zestawu, byłam przekonana, że oszaleję na punkcie #Discreet. Tak się jednak nie stało. #Envious jest totalne obłędna! Kocham tą pomadkę i będę ją zachwalać każdej osobie, która mnie zapyta o zjawiskową czerwień – Pure Color Envy Sculpting Lipstick #Envious.

     

    Co do makijażu oczu, to dawno nie miałam cieni w kolorze khaki, butelkowej zieleni, czy mocniejszego turkusu. Ostatnio odnalazłam kredki w tych kolorach i przyznam, że całość całkiem dobrze razem wygląda. Ciekawi mnie, jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

     

     

    Max Factor

    Max Factor ma również przepiękne odcienie czerwonych szminek. Nie wiem, czy wciąż dostępna jest kolekcja inspirowana ikoną Marylin Monroe w drogeriach Rossmann i Superpharm, ale gdyby ich już nie było, to warto poszukać swojej czerwieni w kolekcji Colour Elixir. Na moich ustach widnieje #Sunset Red. Być może #Bewitching Coral 827 będzie tym zbliżonym do tej, co mam na zdjęciu.

     

     

     

    Perfumy

    Idealnym zwieńczeniem pięknego ubioru i udanego makijażu jest odrobina perfum. Na ten wyjątkowy wieczór mam dwie propozycje do wyboru: Shiseido – najnowsza odsłona Ever Bloom lub Shalimar Initial Guerlain. 

     

    Ever Bloom w postaci wody toaletowej to zapach pełen krystalicznego odbicia kwiatów takich jak: fiołek, piwonia, cyklamen, gardenia i kwiat pomarańczy. Bazą zapachu stanowi tylko jedna nuta: piżmo. Kompozycja jest bardzo wyrazista, ale jednocześnie tajemnicza i  bardzo kobieca.

     

    Shalimar Initial to dowód na to, że perfumy mogą obdarzyć wyjątkową aurą zmysłowych nut. Pachną niesamowicie długo i mogą być powodem wielu komplementów.

     

     

    #Winterweek dzień 4 zaliczony. Według panującego zwyczaju zapraszam Was teraz serdecznie na blogi koleżanek : Justyny, Agnieszki, Agnieszki, Pauliny, Kasi, Alicji, Olgi, Klaudyny.