Salvatore Ferragamo Signorina in Fiore

     

     

    Są zapachy, które się podobają i tylko podobają oraz takie, które robią ogromne wrażenie, nie sposób im się oprzeć i wywierają nieodpartą chęć wyperfumowania się nimi. Do tej grupy perfum śmiało mogę zaliczyć włoską panienkę – Signorine. To wielki ukłon w stronę królestwa kwiatowych nut. I choć kompozycja nie jestem nimi przepełniona, to mimo wszystko daje wrażenie, że Signorina in Fiore to kwitnące kwiaty na rajskiej wyspie.

     

     

    Signorina in Fiore ma w sobie sporo uroku. Jest bardzo kwiecista, ale jednocześnie sporo w niej lekkości. Co ciekawe, znalazły się w niej owocowe nuty takie jak owoc granatu i soczysta gruszka. Myślę, że to dzięki tym dwóm komponentom zyskała na delikatności i lekkiej aurze. Nawet jaśmin – król kwiatów, pachnie w otoczeniu kwiatu wiśni równie rozkosznie i obie nuty świetnie podkręcają zmysłowość perfum Salvatore Ferragamo.

     

     

    Twórca zapachu

    Signorina in Fiore została skomponowana przez Emilie (Bevierre) Coppermann. To ta sama osoba, która ułożyła nuty do zapachu Reve dla Van Cleef & Arpels. Dosłownie kilka dni temu opisywałam te perfumy na łamach bloga. Czy ktoś kojarzy Extatic od Pierre Balmain? Albo Play for Her Givenchy? To również dzieła Emielie. We wrześniu poznamy najnowszy zapach Givenchy – L’Ange Noir Eau de Toilette. Tak, to Emilie również go komponowała. 

     

    Komu spodoba się zapach?

    Każdej kobiecie, która kocha kwiaty! Absolutnie i bez wyjątku. 

     

     

    Signorina in Fiore jest takim zapachem, który nie potrzebuje tworzenia wizji, czy obrazu osoby, dla której został on stworzony. To ukoronowanie kobiety, która uwielbia kwiaty i wszystko, co jest z nimi związanie. Myślę, że przeszeregowanie do kategorii, czy jest to zapach na dzień, czy na wieczór, również mija się z celem. Uważam, że każda chwila jest wyjątkowa w życiu i należy się nią cieszyć zawsze o każdej porze. Podkreśli to doskonale ulubiony zapach. Niech życie będzie nie tylko miłe i słodkie, ale również pachnące kwiatami jak w Signorina in Fiore Salvatore Ferragamo.

     

    Salvatore Ferragamo Signorina in Fiore

    • Oo ja nie znam zapachu z granatem 😉

    • Kwiaty uwielbiam, dużo ich na moim blogu, na zdjęciach, pasują do mnie;) A kwiatowe perfumy to moja ulubiona kategoria, najlepiej się czuję w zapachach kobiecych i kwiatowych. Mam In Fiore też w wersji do torebki:) fajnie mi się ją nosi, kojarzę ją z młodością:) tym lepiej się w niej czuję dzięki takim skojarzeniom;) Ja w ogóle wszystkie Signoriny bardzo lubię, a najbardziej chyba klasyczną EDP oraz EDT, może sobie sprawię takie 30 ml na lato;)