Kremy peelingujące z Zieloną herbatą i Węglem | Sephora

     

     

    Kto by przypuszczał, że w tych przezabawnych opakowaniach, jakie wypuściła marka Sephora do swojej oferty, będą kryły się kosmetyki, które śmiało można przydzielić do tych z wyższej półki. W tych na pozór małych opakowania, bo są to produkty typu To go, znalazły się bardzo skuteczne kosmetyki do oczyszczania. Do tego dochodzi świetny wybór skierowany pod różne potrzeby skóry. Perfumeria Sephora zawsze lubiła zaskakiwać swoje klientki nowymi kosmetykami, ale teraz, to im się udało podwójnie. Na podstawie tych produktów, można śmiało stworzyć nową klasyfikację kosmetyków. To takie kilku sekundowe maseczki, które działają w ekspresowym tempie – myjesz, oczyszczasz i jesteś gotowa 🙂

     

    Do tej pory udało mi się poznać 3 produkty z tej linii i każdy zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Najbardziej jednak zaskoczył mnie ten z zieloną herbatą. Tak, to moje bingo! Osoby z rozszerzonymi porami mogą czuć się nim jeszcze bardziej skuszone niż tym, który ma składzie węgiel.

     

     

    Krem peelingujący z zieloną herbatą

    Nie ma to jak umilić sobie początek dnia poranną, ulubioną kawą. To samo miłe samopoczucie, a może nawet jeszcze lepsze, daje mi efekt cudownie oczyszczonej cery, gładkiej i miłej w dotyku, które zawdzięczam kremowi do peelingu z zieloną herbatą marki Sephora. To absolutny hit i must have dla pań z cerą tłustą i mieszaną w kierunku tłustej. Dlaczego?

     

    Zapewne każda posiadaczka takiej cery, szuka doskonałego kosmetyku do mycia twarzy, który pozostawi to wspaniałe uczucie gruntownie oczyszczonej cery z wszelkiego, nawet najmniejszej ilości sebum i pozostawi skórę tak cudownie miękką, gładką i delikatnie napiętą jak po dobrym liftingu. Wiele jest produktów na rynku kosmetycznym, które zamiast ładnie napiąć skórę powodują przesuszenie i efekt ściągnięcia. To okropny dyskomfort, z którym nie raz miałam do czynienia.

     

    Krem peelingujący z zieloną herbatą taki nie jest. Od samego początku sprawia ogromny komfort. Przyjemnie pachnie nienachalnym zapachem. Pozostawia bardzo miłą w dotyku skórę twarzy. Oprócz gruntownego oczyszczenia skóry z sebum zapewnia matowe efekt i ujednolicony koloryt cery. Łagodzi widoczność naczynek na policzkach. Zmniejsza widoczność rozszerzonych porów i to diametralnie. Nie przesusza ani nie powoduje ściągnięcia skóry nawet pod oczami.

     

    Dla mnie to absolutny hit tego roku i mocno zachęcam panie z cerą tłustą do wypróbowania tego kosmetyku. 

     

     

    Krem złuszczający z węglem

    Ten z kolei krem złuszczający z węglem można stosować na dwa sposoby – standardowo jako żel do mycia twarzy albo nałożyć na twarz jak maseczkę i potrzymać ją w ten sposób przez 3 minuty. To ostatnie daje jeszcze lepsze efekty działania oczyszczającego. Zwłaszcza jeśli ktoś walczy mocno z niedoskonałościami. Ten krem z węglem trochę przypomina mi czarną maseczkę Glam Glow, tyle, że nie jest tak agresywny w działaniu. To taka delikatniejsza wersja jak dla cery wrażliwej. Po tym kremie Sephora, cera również jest pięknie oczyszczona i miła w dotyku, ale jeśli miałabym wskazać faworyta spośród tych dwóch, to absolutnie ten z zieloną herbatą dla mnie wygrywa.

     

     

    Cena 25 zł/ 50 g

    Kremy peelingujące z Zieloną herbatą i Węglem | Sephora

     

    Żel micelarny Yuzu

    Bardzo przyjemny kosmetyk. Na piątkę z plusem usuwa makijaż z twarzy. Do demakijażu oczu nie polecałabym go ze względu na żelową formułę. W tym celu lepiej sięgnąć po dwufazowy płyn również marki Sephora lub olejek do demakijażu oczu, który używam regularnie od kilku lat i jak dotąd nie znalazłam godnego następny w tej cenie. 

     

    Tak samo jak krem do rąk, tak i  żel micelarny Yuzu warto mieć przy sobie w torebce. Jeśli w upalny dzień, nie mamy na sobie pełnego makijażu, można śmiało sobie pozwolić na użycie tego żelu micelarnego w celu odświeżenia. Nie będzie potrzebny do tego wacik. Konsystencja śmiało pozwala na to, żeby odrobinę nałożyć sobie na dłoń i rozsmarować jak krem do twarzy i szyi. Nie tylko skorzysta na tym skóra, ale również można poczuć miły, świeży i odprężający zapach owocu Yuzu. To taka eteryczna cytrynka ze słodką limonką. Ideał na nadchodzące upalne lato. 

    Tagi:
    • Coś ciekawego, choć ja mam ostatnio bardzo suchą cerę 🙂