Scrub do ciała *Śliwka | Ministerstwo Dobrego Mydła

     

     

    Na pewno wiele osób doskonale kojarzy legendarną Kleopatrę i i jej kąpiele w oślim mleku. Ten rytuał pielęgnacyjny ponoć zapewniał jej aksamitnie gładką skórę. Ja wiem jedno! Gdyby w dzisiejszych czasach żyła Kleopatra i poznała pewien peeling, to dawno zrezygnowałaby z tego typu kąpieli, gdyby odkryła pewien wspaniały scrub do ciała. Jestem przekonana, że z największą przyjemnością zamieniłaby wannę na prysznic. Tak! Tak na pewno by było, gdyby odkryła pewien peeling do ciała o zapachu śliwki.

     

    Pierwsze, co powinnam napisać to to:

     

    Kochane Ministerstwo Dobrego Mydła – dziękuję Wam z całego serca za stworzenie tego peelingu! Za ten produkt należą Wam się wszystkie nagrody, które można zdobyć i które wyrażają uznanie najlepszego kosmetyku wszechczasów! Dobra robota (!) to zbyt mało powiedziane! Jesteście g-e-n-i-a-l-n-i! 

     

     

    Scrub do ciała *Śliwka | Ministerstwo Dobrego Mydła

     

    Peeling Śliwka

    Przerobiłam w ostatnim czasie masę peelingów do ciała. Dwa razy byłam przekonana, że większego hitu do złuszczania już nie znajdę, a tu proszę bardzo! Życie lubi zaskakiwać i to jak! W słoiczku, który na pierwszy rzut oka nie wygląda jak na obietnicę podania endorfin w formie peelingu, ale całkiem skromnie. Cała magia się zaczyna po zetknięciu kosmetyku ze skórą. Najpierw czujemy przyjemny efekt złuszczania ciała drobnym i bardzo przyjemnym brązowym cukrem – ma idealnie wyważoną konsystencję. Jest na tyle zbita i wilgotna, że nic nie wylatuje przez palce i dzięki temu ani odrobina się nie marnuje. Potem zauważmy, jak pod cukrem ukazuje się solidnie zmiękczona i nawilżona skóra. I ten aromat!

     

    Zapach, w którym od razu człowiek się zakochuje i dostaje do głowy szaleńczy pomysł, czy aby przypadkiem nie skonsumować odrobiny. To taki jadalny i słodki zapach, że aż niewiarygodne, że to kosmetyk do pielęgnacji, a nie coś do spałaszowania. Już pomijam, ile człowiek przyjemności czerpie z używania tego kosmetyku, ale to, co się dzieje  ze skórą po zmyciu peelingu MDM to przechodzi wszelkie pojęcie! Szczyt błogosławieństwa dla skóry! Jest tak aksamitna w dotyku i tak niesamowicie nawilżona, że odnoszę wrażenie, jakby była po serii dobroczynnych olejków stosowanych 3 razy dziennie przez okres siedmiu dni. Po takim peelingu Ministerstwa Dobrego Mydła nie ma już potrzeby sięgać po masełka do ciała. To chyba super wiadomość dla tych pań, które nie przepadają za kremowaniem ciała po kąpieli. 

     

     

    Jak często stosuję peeling Śliwka?

    Mogłabym go używać każdego wieczoru, nie tyle co z potrzeby, ale tylko i wyłącznie dla przyjemności. Optymalnie jest stosować 2-3 razy w tygodniu, wtedy słoiczek powinien wystarczyć na 6 tygodni. 

     

    scrub śliwka Ministerstwo Dobrego Mydła

     

    Skład i cena

    Skład: Cukier trzcinowy, Olej z Pestek Śliwki Francuskiej, Wit. E, Olej ze słodkich Migdałów, Olej Z Pestek Winogron, Olej z Awokado, Masło Kakaowe, Masło Shea, Olej Makadamia, Wosk Pszczeli, Ferment z Rzodkwi, Ekstrakt z Kokosa, Skwalan z Oliwek, Olej z Rącznika, Aromat Kosmetyczny, Gliceryna Roślinna

     

    Cena 38 zł za 250 g. Najlepiej kupić sobie od razu 5 sztuk, wtedy wysyłka będzie free, a wspaniała ekipa z Ministerstwa Dobrego Mydła zapewne jeszcze dorzuci miły upominek 🙂

     

    Dostępny tylko na stronie online – tutaj KLIK

    • and.her.lifestyle

      mój ulubiony 😉

      • Olciu, i już nie zajdziemy lepszego ❤️ Najlepszy!

        • and.her.lifestyle

          Oj tak Aguś. Nie mamy co szukać 😉

    • Nie znam kosmetyków ze śliwką ;O

    • Na innych blogach również widzę same zachwyty nad nim 😀 Trzeba wypróbować 😉

    • Nawet nie wiesz jaką mam ochotę na ten peeling! Chodzi za mną od dawna i gdyby nie fakt, że w zapasach mam jeszcze 6 sztuk to już byłby mój 😉

    • Renata A.

      Czy pozostawia tłustą wartewke ? Nie znoszę jak tak się dzieje ?