Fondotinta Formula Pura – nowy podkład do twarzy | Deborah Milano

     

    Czy wiecie, że istnieje podkład w płynie, który nie zawiera parabenów, silikonów, wazeliny, jest nieinwazyjny i bezzapachowy i na dodatek można go znaleźć w drogerii? Dokładnie w sieci drogerii Rossmann oraz Superpharm. To podkład marki Deborah Milano, która wróciła na polskie półki po kilkurocznej nieobecności. Od marca pełen asortyment można znaleźć w Superpharm, a od maja produkty również pojawiły się w Rossmanie.

     

    Nowością jest nowa linia kosmetyków dedykowana paniom z bardzo wrażliwą cerą – Formula Pura. Produkty zawierajace naturalne składniki o wysokiej, kosmetycznej skuteczności powstały w myślą o kobietach, które uważnie dobierają kosmetyki z zaufanych źródeł. Wszystkie kosmetyki z linii Formula Pura zostały stworzone w taki sposób, by być zarówno wysoko tolerancyjne dla skóry, jak i bardzo skuteczne.

     

     

    Obietnice producenta

    Nowy podkład Fromula Pura zawiera mieszankę aktywnych i mineralnych składników o właściwościach nawilżających i antyoksydacyjnych. Dzięki swojej delikatnej i jedwabiście gładkiej formule, świetnie się rozprowadza i dopasowuje. Podkład naturalnie wchłania się w skórę, dokładnie ją kryje i nie tworzy efektu maski. Formuła długo się utrzymuje, jest wyjątkowo przyjemna dla skóry i zawiera filtr – 15 SPF. Zawarty w podkładzie puder matujący soft focus znacznie zmniejsza pory oraz wysusza przetłuszczające się partie twarzy, neutralizując niedoskonałości skóry. 

     

    Moja opinia

    Podkład Formula Pura przepięknie prezentuje się na buzi. Dostrzegłam to nie tylko na mojej mieszanej cerze, ale również u mojej koleżanki, która ma cerę suchą. Bardzo przyjemnie nawilża, skóra wygląda na świeżą, wypoczętą i młodszą. Ma właściwości kojące skórę. Dodatkowym atutem jest filtr, nie jest to co prawda silna ochrona, bo to standardowa piętnastka, ale zawsze to coś. Bardzo dobrze kryje, nie wysusza, trwałość na poziomie 7-8 godzin. To bardzo dobry wynik przy tak delikatnym podkładzie. Wybór odcieni doskonale podlega pod nasze karnacje – 00 Ivory, 0 Fair Rose, 01 Fair, 02 Beige, 03 Apricot.

     

    Wady w nim nie znalazłam. Cena 63,99 zł

    Tagi:
    • Mon M-ska

      Na Twojej cerze prezentuje się pięknie 🙂 Obietnice producenta też brzmią zachęcająco. Choć mam już swojego świętego graala, a nawet dwóch, to gdybym tylko trafiła z odcieniem, to na pewno bym się na niego skusiła 🙂 Widziałam go w Rossmannie, ale niestety nie było testerów i nie wiedziałam, który odcień wybrać…

      • Dziękuję <3
        A czy możesz mi zdradzić, które podkłady są Twoimi ulubionymi? Jestem ciekawa, czy je znam i mam..? 🙂

        To niedobrze, że nie było testerów, odcień, który ja mam nie jest tym najjaśniejszym, mimo, że wygląda na bardzo jasny.

        • Mon M-ska

          U mnie od lat ulubieńcem jest Lasting Silk UV od Giorgio Armani. Niedawno skusiłam się także na nowość tej marki Power Fabric i to właśnie jest drugi ulubieniec. Lubię podkłady dzięki którym mam pewność, że od momentu aplikacji do momentu demakijażu wszystko pozostanie na swoim miejscu. Oczywiście ciekawią mnie długotrwałe podkłady marek takich jak mój ulubiony Marc Jacobs albo Estee Lauder, ale z przyzwyczajenia i tak odpuszczam ich zakup i staram się pamiętać, że mam w toaletce coś naprawdę dobrego.

          Wiem, że podkład Deborah Milano nijak ma się do tego zestawienia, ale w nim głównie ciekawa jestem jego właściwości pielęgnacyjnych. Mam nadzieję, że prędzej czy później trafię jednak na testery tego podkładu. Przydałoby mi się coś lżejszego, czemu będę mogła w pełni zaufać, tak jak ufam podkładom Giorgio Armaniego.

          • Czułam, że tak będzie nie ma lepszych podkładów, niż te, których używasz. Lasting Sil używałam kiedyś – parę lat temu, potem przerzuciłam się na Maestro i w ten sposób rozpoczęła się moja droga w kierunku bardzo lekkich podkładów.

            Jeśli przydałoby Ci się coś lżejszego to mam 4 podpowiedzi dla Ciebie. Zacznę od największej nowości, którą aktualnie testuję – Benefit Pore Minimizing – najnowszy podkład – mega lekki o zaskakującym kryciu. Genialnie kryje rozszerzone pory. Myślę, że za dwa tygodnie opublikuję opinię na jego temat, ale póki co, pierwsze testy wypadły fantastycznie. Może jedyny mankament jest taki, że jest go tylko 15 ml.

            Nars Sheer Glow to kolejny, bardzo lekki, nieco rozświetlający podkład, który mogę polecić. Właściwie to lżejsza wersja Lasting Silk.

            Z Estee Lauder – tu zapewne Cię zaskoczę – nie polecam nowego DW, za to ten: Double Wear Nude Cushion Stick Radiant Makeup. Przepięknie prezentuje się na twarzy. Lekko, świeżo i jest bardzo trwały. Rewelacyjnie nawilża i super wygląda na cerze mieszanej.

            • Mon M-ska

              Nad Narsem Sheer Glow też myślałam, ale podobno jest to kapryśny podkład i nie z każdą cerą chcę współpracować. Dlatego troszkę się obawiam. Tym bardziej, że nie mam jak go przetestować i zamawiając online na pewno nie trafiłabym z kolorem. Póki co nie zapowiada mi się wizyta w większym mieście, żebym mogła odwiedzić stacjonarną Sephore. Wpiszę sobie go na listę i jak tylko nadarzy się okazja, to będę miała go na uwadze 🙂

    • Może za jakiś czas uzupełnią braki na magazynie, ach te promocyjne ceny..

      • Ewa

        A były dostępne on line ? Jaki to kolor na twarzy

    • cashmere 795

      Bardzo podoba mi się efekt jak i koncepja
      składu. Genialnie radzi sobie z zaczerwienieniami a na tym mi zależy, żeby je zneutralizować. Widzę go u siebie na jesień. Latem jednak muszę zaprzęgać maty takie jak Loreal Infallible Pro-Matte albo same pudry.

      Ponad dekadę temu miałam od Deborah podkład z wyciągiem z czarnej herbaty. Chyba Colour Code nie pamiętam dokładnie nazwy. Mimo, że jakością nie dorównywał dzisiejszym formułom, to jednak wówczas na tle reszty oferty z tej półki cenowej prezentował się lepiej. Jako i IsaDora Hydra coś tam ;). Także markę kojarzę dobrze i ciekawi mnie ich nowa formuła niezmiernie. 🙂

      Jak zwykle przykułaś moją uwagę do ciekawych produktów. :).

    • Nie wiedziałam, że ta marka była już kiedyś dostępna 😛