Maseczki do oczyszczania twarzy Clear Improvement | ORIGINS

     

     

    Lecznicze właściwości węgla aktywnego są już od wieków znane i cieszą się w dzisiejszych czasach coraz większym uznaniem. Zadziwiające efekty oraz skuteczność działania węgla aktywnego to już standard.  Zatem nie dziwi mnie fakt, że ten pełen mocy składnik znalazł również swoje zastosowanie w pielęgnacji. W drogeriach i perfumeriach znajdziemy imponujący wybór kosmetyków, które posiadają w swoim składzie aktywny węgiel. 

     

    Kto nie wierzy w moc węgla polecam w pierwszej kolejności wypróbować pastę do mycia zębów. Efekt będzie zdumiewający, jak to czarna pasta niesamowicie potrafi wybielić zęby po miesiącu regularnego stosowania. A jak węgiel sprawdza się w temacie kosmetyków do pielęgnacji cery? Czy marka Origins ma coś ciekawego do zaoferowania z tym składnikiem? Okazuje się, że tak. 

     

    Clear Improvement

    Clear Improvement to linia – jak na razie – 3 kosmetyków dedykowana cerze z niedoskonałościami. Oprócz oczyszczającego pudru, który pełni rolę peelingu, marka Origins ma do zaproponowania dwie maseczki. Jedna w tubce, która swój debiut miała bodajże rok temu oraz maseczka w słoiczku, najnowszy produkt marki, zawierająca nie tylko węgiel aktywny, ale również miód z polnych kwiatów. Która lepsza?

     

     

    Active Charcoal Mask To Clear Pores – efekty, stosowanie

    Tę maseczkę proponowałabym paniom z bardzo tłustą cerą, z predyspozycją do częstego oczyszczania twarzy i regularnym zabiegom zwężania porów twarzy. To ideał dla cery z mocno rozszerzonymi porami. Maseczka na twarzy nieco ściąga skórę, ale na szczęście po zmyciu jej z twarzy nie odnotowałam żadnych uszkodzeń jeśli chodzi o warstwę płaszcza lipidowego, czyli? Nie przesusza pomimo silnie ściągających składników. To świadczy tylko o jednym – jest mega skuteczna. 

     

    Odnośnie kwestii oczyszczani twarzy z zanieczyszeń, to raz użyta nie wyciągnie z porów zanieczyszczeń. Jeśli zależy nam na szybkim efekcie to lepiej pomyśleć o silikonowej szczoteczce do mycia twarzy i po nałożeniu maseczki Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores pozwolic jej zastygnąć na 10 min, a następnie użyć szczoteczki silikonowej lub nawet zwykłej, z włosiem, a następnie  kolistymi ruchami zmyć maseczkę z twarzy. Efekt będzie rewelacyjny! 

     

    Jeśli jednak któraś z pań nie jest zwolenniczką stosowania szczoteczek do mycia twarzy, to po 3 krotnym użyciu maseczki Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores można odnotować przyspieszone oczyszczanie twarzy, które na szczęście trwa około 5 dni. Warto w tym czasie zrezygnować z nabiału i jedzenia drobiu i jeść więcej zielonych warzyw, avocado i orzechów. Skóra na pewno odwdzięczy się za to pięknym wyglądem. 

     

    Maseczkę stosuje się wg potrzeby, u mnie zdaje egzamin  przy częstotliwości – 1x w tygodniu, głównie w strefie T.

     

     

    s

     

    Clear Improvement Charcoal Honey Mask – konsystencja, efekty

     Clear Improvement Charcoal Honey Mask to odżywcza maseczka węglowa, która ma za zadanie oczyścić cerę, usunąć zanieczyszczenia oraz toksyny. W porównaniu do tej z tubki jest o wiele delikatniejsza w działaniu, co nie znaczy, że mniej skuteczna. To właśnie o niej mogą śmiało pomysleć posiadaczki cer suchych i mieszanych w kierunku suchej.

    Dodatek miodu z polnych kwiatów wykazuje tu fenomenalne działanie i połączenie go z węglem daje rewelacyjne efekty, bo dzięki temu, po zmyciu maseczki, skóra nie jest nawet w minimalnym stopniu ściągnięta. Jest bardzo przyjemna w dotyku, gładka i niesamowicie miękka i nawilżona.

    Oczywiście właściwości oczyszczające również są zauważalne, ale też nie tak mocne, jakie można odnotować po maseczce, która znajduje się w tubce. dlatego ta ma seczka o wiele bardziej nadaje się dla pań, które bardzo lubią sięgać po maseczki oczyszczające i zwężające pory, ale jak dotąd trafiały na te zbyt przesuszające ich i tak suchą skórę.

     

    Konsystencja maseczki Clear Improvement Charcoal Honey Mask przypomina mi żelowy krem pod oczy. Pachnie przyjemnie, aromatycznie i relaksująco. Wyczuwalny jest na początku aromat miodu, zaraz po nim aurę tworzą ziołowe klimaty. Maseczkę bardzo ładnie idzie rozprowadzić po twarzy. Można palcami, można pędzelkiem do nakładania maseczek – jak kto woli.

     

    Clear Improvement Charcoal Honey Mask nakładamy nie tylko na strefę T, ale również na pozostałą cześć twarzy. Po chwili czuć, że maseczka zastyga, ale to nie krępuje mimiki twarzy i można śmiało pozwolić sobie na 15 minutową pogawędkę np. przez telefon. Po kwadransie od aplikacji maseczkę Origins należy zmyć wodą lub jak ktoś ma ochotę – wilgotnym wacikiem. I gotowe – cera czyściutka, miła w dotyku, nawilżona. Skóra twarzy wygląda świeżo i promiennie, jest idealnie przygotowana na dalszy etap pielęgnacji nocnej lub dziennej. 

     

    Obie maseczki Origins są świetne, ale ta z miodem to dla mnie prawdziwy HIT! 

     

     

    Kosmetyki marki Origins polecane są przez m.in. Martynę Wojciechowską, dostępne są w perfumeriach SEPHORA oraz na sephora.pl.