Stylo Lumière Rozświetlacz w pisaku | Sisley

     

     

    Stylo Lumière marki Sisley to rozświetlacz w pisaku, który nie bez powodu wylądował na liście moich absolutnych hitów w 2018 roku. To produkt, który pokochała moja skóra pod oczami za lekkość, delikatność, pielęgnację i subtelny blask. Czas przyjrzeć mu się z bliska i pokazać, dlaczego Stylo Lumière jest taki świetny, i do jakiej skóry jest on dedykowany. 

     

    Stylo Lumière to wszechstronny rozświetlacz w pisaku wydobywający blask skóry z aplikatorem w formie poduszeczki, który jednym gestem rozświetla cerę, kamufluje oznaki zmęczenia, momentalnie wygładza zmarszczki oraz drobne linie. Rozświetlacz Sisley rozjaśnia cienie i koryguje niedoskonałości, dzięki czemu cera staje się świeża i zachowuje w pełni naturalny wygląd.

     

    Z myślą o natychmiastowym dodawaniu skórze blasku marka Sisley opracowała formułę, która zawiera pigmenty „Specular Light”. Zastosowane pigmenty mają współczynnik załamania światła bliski temu, jaki posiada diament, dlatego skutecznie przyciągają i obijają światło. Ich gładka powierzchnia działa niczym tysiące maleńkich lusterek, które sprawiają, że skórę otacza aureola światła.

     

    Pigmenty pokryto lecytyną, dzięki której formuła stapia się ze skórą, zapewniając tym samym idealny efekt kryjący. Niedoskonałości i oznaki zmęczenia momentalnie zanikają. Jednocześnie pigmenty soft-focus zapewniające efekt blur, tworzą na powierzchni skóry jednolitą, wygładzającą i satynową warstwę, zmniejszając widoczność zmarszczek i drobnych linii.

     

     

    Konsystencja Stylo Lumière

    Delikatna, elastyczna i lekka formuła Stylo Lumière sprawia, że produkt stapia się ze skórą i zapewnia wrażenie drugiej skóry. Jego trwała formuła pozostaje nienaruszona, dzięki połączeniu dwóch filmotworczych polimerów:

    • polimer hydrofilowy, sprawia, że produkt błyskawicznie stapia się ze skórą,
    • polimer lipofilowy, tworzy elastyczną, odporną warstwę, która pozwala skórze oddychać i gwarantuje długotrwały efekt makijażu.

     

    Składniki pielęgnujące

    Stylo Lumière łączy w sobie wiele składników aktywnych udoskonalających skórę, zapewniając efekt błyskawicznego makijażu, wzbogaconego o działanie pielęgnacyjne:

    • ekstrakt z jagód Acai – intensyfikuje blask skóry,
    • ekstrakt z drzewa Złotej Jabłoni (nowy składnik aktywny marki Sisley) potęguje odbijanie światła,
    • ekstrakt z nasion owsa – ma działanie napinające, wygładza drobne zmarszczki,
    • ekstrakt z Białej Lilii – momentalnie nawilża skórę, zmiękcza ją i zwiększa uczucie komfortu.

     

    Dostępne odcienie rozświetlacza Stylo Lumière

    • Pearly Rose rozświetla cerę jasną lub bardzo jasną różowymi pigmentami,
    • Peach Rose rozświetla cerę jasną beżowymi lub neutralnymi pigmentami,
    • Soft Beige rozświetla cerę średnią złocistymi pigmentami,
    • Golden Beige rozświetla cerę oliwkową złocistymi pigmentami.

     

     

    Aplikacja Stylo Lumière

    Stylo Lumière można aplikować na trzy różne sposoby:

    • jako samodzielny produkt bezpośrednio na skórę,
    • przed aplikacją podkładu, aby odświeżyć rysy twarzy,
    • po aplikacji podkładu, aby rozjaśnić zacienione partie twarzy

     

    Należy przekręcić produkt, aby nasączyć formułą jego końcówkę z pianki. Następnie zaaplikować delikatnie przykładając poduszeczkę do skóry, aby rozświetlić skórę i/lub wykonać drobne poprawki makijażu. Rozprowadzić opuszkami palców, by uzyskać doskonały efekt.

     

    Działanie Stylo Lumière

    Jak na rozświetlacz w pisaku muszę przyznać, że świetnie sobie radzi z kamuflowaniem sińców pod oczami. W duecie z korektorem – również marki Sisley – Phyto-Cernes Eclat tworzą duet doskonały. Delikatność, krycie i promienny wygląd to wynik obu produktów.

     

    Stylo Lumiere z powodzeniem można stosować na makijaż w ciągu dnia. Zwłaszcza wokół dolnej powieki oraz w miejscach, gdzie tworzą się linie mimiczne lub drobne bruzdy. Odświeża to makijaż, a skóra twarzy wygląda na zrelaksowaną i odprężoną. To zasługa składników aktywnych, które kryją się w tym delikatnym rozświetlaczu Sisley. Warto takie cuda mieć pod ręką. 

     

    Mój odcień to #1 – Pearly Rose

    @sisleyparisofficial

    Tagi: