Nowości Givenchy – maskara Volume Disturbia i Liner Disturbia

     

     

    ZASKAKUJ. ONIEŚMIELAJ. SZOKUJ

     

    Być wystarczająco odważnym, żeby się wyróżniać – oto najważniejsza dewiza Givenchy.
    Reguły są ustanawiane po to, żeby je łamać, a normy – by je kontestować.

    U Givenchy piękno i wyjątkowość zawsze idą w parze. Nawet jeśli wzbudza to niepokój.

     

    VOLUME DISTURBIA – nowa maskara Givenchy uosabia absolutną wolność

    Maskara VOLUME DISTURBIA odważnie ignoruje normy. Nicolas Degennes – Dyrektor Artystyczny Makijażu i Koloru, stworzył ją z myślą o tym, by podkreślać każdy rodzaj urody. Bez z góry przyjętych założeń, bez nakazów.

     

    Jedno jest pewne: maskara ta zaledwie jednym muśnięciem sprawi, że Twoje rzęsy będą obłędnie podkręcone i zachwycająco pogrubione. I będziesz mogła intensyfikować swój makijaż, aby osiągnąć tak ekstremalny efekt, jak tylko zapragniesz. Dzięki maskarze VOLUME DISTURBIA piękno oznacza bycie sobą!

     

     

    Volume Disturbia - maskara powiększająca objętość rzęs, trwałość 24h; 8g, 131 zł nr 1 black disturbia nr 2 red disturbia

     

    Volume Disturbia Givenchy

     

    FORMUŁA, KTÓRA ŁAMIE ZASADY

    Formuła VOLUME DISTURBIA gładko rozprowadza się na rzęsach i zachwycająco je podkręca. Jednym muśnięciem zwiększa ich objętość o 41% * i zapewnia rekordową 24-godzinną trwałość **. Jest wzbogacona o witaminę E posiadającą właściwości ochronne. Możesz ją nałożyć, a potem ponawiać aplikację tak często, jak zechcesz i nigdy nie powstaną nieestetyczne grudki. Uzyskaj własny, spersonalizowany look – bez żadnych wymogów ani ograniczeń.

     

    Zdolności formuły maksymalizuje wyjątkowa szczoteczka, jaką oferuje jedynie marka Givenchy. Jest to silikonowy, cylindryczny aplikator z mikro włoskami, który nabiera optymalną ilość formuły i precyzyjnie oraz równomiernie nanosi ją na rzęsy – od nasady aż po końce.

     

    Formuła VOLUME DISTURBIA, intensywnie nasycona pigmentem, dostępna jest w dwóch odcieniach: intensywnej czerni i prowokacyjnej czerwieni. W obu przypadkach rzęsy imponują tak ekstremalną objętością, że może to być wręcz niepokojące…

     

    Wskazówka Nicolasa Degennes: „Aby uzyskać optymalny efekt, usuń nadmiar tuszu ze szczoteczki. Rozprowadź formułę na rzęsach. Jeden ruch zwiększa objętość i definiuje rzęsy – każdą z osobna. Możesz potem dodawać kolejne warstwy i uzyskać ekstremalną objętość”.

     

     

    MOŻNA POWIEDZIEĆ O NIEJ WSZYSTKO, LECZ NIE TO, ŻE JEST ZWYCZAJNA

    W maskarze VOLUME DISTURBIA wszystko jest inne. Nawet design jest niespotykany.

    Nie sposób przeoczyć odważnie metalicznego opakowania w czerwonym kolorze. Ten żywy odcień podkreśla dodatkowo przestrzenna faktura tubki pokrytej ćwiekami – symbolu stylu Domu Givenchy. Widnieje na niej pionowy napis Givenchy. Na wierzchołku opakowania znajduje się legendarny napis 4G, który przypomina nam o tym, że odwaga, aby się wyróżniać zawsze była częścią DNA marki.

     

     

    DISTURBIA LINER

    Intensywnie czarny eyeliner w czerwonym opakowaniu, które współgra z VOLUME DISTURBIA, łatwo rozprowadza się na powiekach i zapewnia 24-godzinną trwałość makijażu. Aplikator w postaci pisaka pozwala namalować kreskę, która swą precyzją dorównuje kaligrafii. Jego ekstremalnie czarny kolor można nanosić na każdy cień do powiek, bez obawy, że utraci intensywność lub będzie się rozmazywać.

     

    PHENOMEN’EYES LINER

    Ten must-have Givenchy jest teraz dostępny z dwoma wykończeniami: winylowym lub brokatowym. Jego genialna, nasycona pigmentem formuła zapewnia 24-godzinną trwałość makijażu. Łatwy w obsłudze aplikator pozwala malować kreski zarówno bardzo cienkie, jak i odważnie intensywne. Obok winylowej wersji GLAZED BLACK pojawi się także (w edycji limitowanej) odcień BOLD RED.

     

    W przypadku wykończenia brokatowego śmiały makijaż oczu zapewni sześć intensywnie nasyconych pigmentem, błyszczących odcieni: złoty, srebrny, miedziany, różowy, filetowy i turkusowy. Ten olśniewający akcent końcowy zachowa trwałość od rana do wieczora.

     

     

    Tagi: