MustHave sezonu wiosna-lato 2015

     

    Do tej pory nie prezentowałam takiego zestawienia ulubionych produktów do makijażu. Przedstawione kosmetyki to moje odkrycia roku 2015. Szczegółowe recenzje i prezentacje produktów będą się pojawiać przez najbliższe tygodnie. Gotowe?

     

    Lakiery do paznokci –  najlepsze kolory jakie nominuję na lato 2015, to 3 kolory z  Essie – Aruba Blue #92, Time for me time oraz Suite Retreat pochodzące z kolekcji RESORT 2015 jak i równie wart uwagi to lakier marki Givenchy – Croisiere Sensation #26 oraz TOP COAT Dior o tej samej nazwie, co kolekcja na lato – TIE DYE.


    Do brwi i powiek zafascynowały mnie  innowacyjne produkty Giorgio Armaniego – EyeBrow oraz cienie do powiek w płynie  – Eye Tint. Jeden z nich ma już swoją recenzję na blogu TUTAJ.

     

     

    Aby uchronić swoją skórę przed uczuleniem, jakie można dostać po spryskaniu perfumami w gorące dni, stosuję mgiełki zapachowe. Na wakacje w egzotyczne miejsca zabieram Chanel Eau Fraiche 🙂 ZAWSZE!
    Givenchy na lato zaproponowało puder brązujący w spreju. Ja jestem mocno na TAK! Odcień jest genialny, aplikacja to sama przyjemność. Dla mnie to produkt roku! Podobnie jak pomadki Le Rouge-a-Porter. Mnie oczarował kolor #201 Rose Aristocrate. Możecie ją podejrzeć TUTAJ.

     

     

    Szalenie kocham produkty 2 w 1. Idealna sprawa, gdy jesteśmy ograniczeni skromną ilością kosmetyków, którą zabieramy na urlop. Smashbox w tym roku proponuje genialną bazę PRIMER WATER Photo Finish. Będzie o niej głośno!

     

     

    Często powtarzacie zdanie NIE MA CZASU? Ja też! Dlatego odkrywam przed Wami kolejny innowacyjny produkt przyspieszający suszenie włosów – TURBO DRYER. A znacie lakiery do włosów marki MATRIX? Nie bez przyczyny wzięła się nazwa tej marki! Wszystko Wam wkrótce opowiem!

     

     

    Kredki Sephory, sztyft do powiek od Marca Jacobsa i znakomita maskara MAX FACTORMasterpiece – czujcie się  skuszone 🙂

     

    Znacie taki pędzel do pudru, który nie daje wykończenia typowo pudrowego? Ja taki znalazłam w ofercie marki Make up for Ever. Znakomity! Podobnie jak CC od Lancome z mega faktorem 50 SPF za stosunkowo przyzwoitą cenę 145 zł za 30 ml (CC od Chanel kosztuje 295 zł). Rozświetlacz Bell nie znalazł się na tym zdjęciu przez przypadek. To świetny zamiennik Camelii de Plumes za przysłowiowe grosze.

     

    Znacie produkty? Testowałyście któryś z nich? Dajcie proszę znać w komentarzach.