My Heroine | MAC

     

     

    Niektóre marki kosmetyczne powinny na stałe zająć się tworzeniem zapachów, zwłaszcza w momencie, gdy udaje im się stworzyć całkiem, a nawet świetne perfumy. Marka MAC wprowadziła 6 zapachów, każdy z nich inspirowany odcieniem i nazwą pomadki MAC: Creme d’ Nude, Velvet Teddy, Candy Yum Yum, Lady Danger, Ruby Woo i My Heroine. 3 z nich kupiłam zanim poznałam. Podejrzewam, że inspiracje płynęły nie tylko z samego nazwy szminki, ale gdzieniegdzie z niszowych półek perfum. Z resztą, tam Shadescents mogłoby z powodzeniem znaleźć swoje miejsce i bić rekordy popularności i sprzedaży. Jednak jak to MAC, lubi bawić się w limitowane edycje. 

     

     

    Przeglądając zagraniczne blogi kosmetyczne, natknęłam się na wiele porównań do innych zapachów, np. Velvet Teddy będący podobny do Toma Forda Tobacco Vanile , a Candy Yum Yum do Angel Muse. Nikomu jednak nie udało się znaleźć podobieństwa do My Heroine. Nie dziwi mnie to wcale. Jego zapachowy brat bliźniak nie jest tak łatwy do odnalezienia, jednak jak się okazało – on istnieje.

     

     

     

    My Heroine

     

    Nazwa jest w 100% adekwatna do samego zapachu. Czy ktoś kojarzy Edie Cambell w reklamie perfum Yves Saint Laurent Black Opium? Mogliby z powodzeniem wymienić flakony i zamienić je na My Herone. Po tym, cały projekt reklamy – nazwa perfum i sam zapach byłyby doskonałą i najlepszą kampanią jaką można było zobaczyć w sieci. Tak mogłyby pachnieć Black Opium, ale nie – Nathalie Lorson, Marie Salamagne, Olivier Cresp i Honorine Blanc woleli zmieszać aromat kawy z różowym pieprzem i wanilią i czymś takim uczynić narkotyczną wonią Black Opium, mając gdzieś, że nazwa powinna zobowiązywać. Zamiast czegoś odurzającego, mamy nowoczesną glam rock w słodkim wydaniu. A My Heroine?

     

    Orient i kadzidło. My Heroine to związek szafranu z wonią oud’u. Jest jeszcze dym i skóra, aby jeszcze mocniej podsycić główne nuty zapachowe. Piękne i fascynujące to mało powiedziane. Otulona tym zapachem czuję jak moje ego szczytuje. Mroczny klimat My Heroine podziwiam z każdą minutą jego trwania. Uwielbiam go i to jaką mocą mnie on otacza. Jest nieziemsko trwały. Wystarczą mi tylko dwa psiknięcia, aby uzyskać umiar i jednocześnie bardzo długo czuć go na sobie.

     

     

    Zapachowy bliźniak

    Tak, My Heroine ma swojego zapachowego bliźniaka. Znalazłam go w momencie,  gdy szukałam w perfumerii Sephora perfum dla mojego mężczyzny. Chciałam coś mocno wyszukanego i niepowtarzalnego. Podeszłam do półki z flakonami Atelier Cologne i tam znalazłam niemal identyczną woń – to Oud Saphir Cologne Absolue. Kosztują stosunkowo dużo. Za flakon 100 ml przyjdzie zapłacić klientowi 675 zł. Zapewne różnica w nich jakaś występuje podczas rozwinięcia się zapachu, ale początek jest wręcz identyczny. 

     

     

     

    Jeszcze wciąż dostępne w sklepie online MAC oraz Douglas.pl Cena 275 zł/ 50ml

    Tagi: ,
    • Renata A.

      Ale jestem ich ciekawa, musze ich koniecznie poszukać ☺

      • Tobie bym przypasowała Lady Danger 🙂

        • Renata A.

          A jakie to nuty?☺

    • Chyba powinnam najpierw zapoznać się z Candy Yum Yum;), choć akurat podobieństwo do Angel Muse nie sprawi, że się pospieszę;), bo ten zapach dziwnie się na mnie układa.
      Opis My Heroine brzmi naprawdę intrygująco. Szafran jest ciekawym składnikiem w perfumach, a w połączeniu z oudem i skórą to już musi być bajka *_*.

      • Może uda mi się dziś sprawdzić, czy porównania na zagranicznych blogach są słuszne i faktycznie Candy Yum yum jest podobny do zapachu Muglera. Dam Ci później znać 🙂

        • Dziękuję Agnieszka:). Będę bardzo wdzięczna:).

    • Zrobiłaś GENIALNE zdjęcia! Są tak klimatyczne!!

    • Fajnie, że MAC stworzył własne perfumy 🙂 Bardzo chętnie sobie je powącham, mam nadzieję, że są one u mnie dostępne stacjonarnie 🙂

      • Fajny jest też Velvet Teddy – bardziej przyjazny 🙂

    • Wow! Nawet nie wiedziałam, że MAC zaczął produkować perfumy…
      świetny opis i zdjęcia, mnie na szczęście nie ciągnie zupełnie do próbowania nowych zapachów- tak więc i tym razem sobie odpuszczę!

    • and.her.lifestyle

      Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego pomysłu na zdjęcia 😉 Jeśli chodzi o perfumy, to jak będę w salonie stacjonarnym marki Mac, na pewno sprawdzę sobie te zapachy 😉

    • Nie jest to raczej zapach dla mnie. Z reguły wolę lekkie, słodkawe wonie 🙂