Velvet Noir Maskara pogrubiająca | Marc Jacobs Beauty

     

     

    Jednym z najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa Marca jest obraz matki, która szykując się do wyjścia, delikatnie doklejała do rzęs drobne włókna z aksamitnej wstążki, by uzyskać czarne, gęste rzęsy i tajemnicze spojrzenie.

    Zainspirowany tym pięknym wspomnieniem, Marc Jacobs prezentuje maskarę Velvet Noir o awangardowym designie, dającą nowy „efekt sztucznych rzęs”. Prawdziwy hołd dla rzęs o intensywnej czerni i spektakularnej objętości.

     

     

    Lubię Marc’a jako markę, projektanta i lubię Marc’a kosmetyki. Polubiłam również jego pędzel do makijażu – Face II, od pierwszego użycia stał się moim ulubionym pędzlem do nakładania podkładu. Podobają mi się również zapachy, zwłaszcza Daisy. Spośród całej gamy kolorówki, którą oferuje MJ, mogę wymienić kilka, naprawdę świetnych produktów, które mam i polecam z czystym sumieniem:

     

    • żelowe kredki do oczu Highliner, 
    • ultra-cienka żelowa kredka do oczu Fineliner
    • korektor po oczy Re(marc)able Concealer, 
    • korektor cieni Remedy (KLIK)
    • puder modelujący INSTAMARC,
    • kokosowa baza pod podkład Under(cover)
    • kremowe szminki Le Marc,
    • podkład Re(marc)able,
    • maskara Velvet Noir.

     

     

    Velvet Noir

    Nigdy nie miałam nałożonych sztucznych rzęs, ani nie korzystałam z usługi przedłużania rzęs, ale przyznam, że bardzo mi się podobają takie rzęsy u kogoś. Sama jednak wolę prostsze i bardziej sprawdzone sposoby. Zamiast tego, wolę rzęsy podkręcić i nadać im objętości dzięki maskarze. Co najbardziej cenię sobie w tuszach do rzęs? Wygodną szczoteczkę, natychmiastowy efekt na rzęsach jedną warstwą oraz świetną trwałość. Velvet Noir świetnie spełnia moje oczekiwania. 

     

    Szczoteczka jest niesamowicie prosta w obsłudze i momentalnie nadaje rzęsom objętości. Jest idealna do uzyskania imponująco pogrubionych rzęs. Ma specjalnie wyprofilowany kształt,  aby dopasować się do kształtu oka i równomiernie rozprowadzić tusz. Konsystencja tuszu nawet po kilku tygodniach stosowania, nadal zachowuje swoją aksamitną strukturę. Nie ma żadnych predyspozycji do sklejania rzęs, nie kruszy się w ciągu dnia i zaskakuje trwałością na kilkanaście godzin. Nie ma z nią również problemu przy demakijażu. Dokładnie to ta sama sytuacja, co przy kredkach Highliner – genialna trwałość i zero problemów przy zmywaniu. Z pewnością jest ona dedykowana paniom o cienkich, krótkich i prostych rzęsach. 

     

     

    Uwielbiam Velvet Noir (9 g/125 zł) do każdego makijażu oczu, a najbardziej do smoky eye w odcieniach brązu, czerni i fioletu. Z resztą same zobaczcie jak się prezentuje na zdjęciach poniżej. 

     

     

    Makijaż twarzy: baza MAC, podkład Re(marc)abe, puder sypki Diorskin Nude Air #012, korektor po oczy Re(marc)ale Concealer, bronzer Estee Lauder VBxEL Java Sun. Makijaż oczu i brwi: brwi Gimme Brow Benefit, oczy: kredka MJB Fineliner, cień NARS #Subra, Shiseido Shimmering Cream #RS321, linia wodna – kredka Giorgio Armani, maskara MJB Velvet Noir (KLIK), Makijaż ust: błyszczyk MJB Enamored #Moon,