Sephora Box | EXCESSIVE COLORS marzec 2017

     

     

    Po wielu miesiącach, mianowicie aż po czterech, pojawił się długo wyczekiwany Sephora Box. Tym razem zatytułowany Excessive Colors. Co tym razem kryło się w środku? Listopadowy Sephora Box uznałam za najlepszy do tej pory, czy marcowy również zaiponował zawartością? 

     

    Zanim jednak podam swoją odpowedź na powyższe pytanie, dla przypomnienia podam jak można otrzymać takie pudełko i skąd wziąć informację o jego dostępności. Pewnie wiele osób jeszcze się w tym gubi.

     

     

    Warunki otrzymania Sephora Box

    Otóż warto być zapisanym do newslettera Sephora.pl. Aby się zapisać, wystarczy wejść na stronę online perfumerii i na samym dole, po lewej stronie, nad czarną kreską oddzielającą Pomoc i Kontakt widnieje koperta i Zapisz się na newsletter. Tam wpisujemy adres poczty email. Po chwili zostaniemy przekierowane do Zakładanie konta. Warto uzupełnić te dane, niczego nie tracimy, a będziemy informowane na bieżąco o promocjach i dostępności Sephora Box. 

     

    Jeżeli nie chcemy zapisywać się do newslettera, pozostaje do wyboru śledzić fanpage Sephory lub codziennie zaglądać na stronę online perfumerii i tam na górnym pasku strony głównej również będzie widniała informacja o Sephora Box. I jest jeszcze jedna opcja – warto śledzić mój profil na Instagramie(klik) lub mój fanpage na FB. Tam momentalnie wrzucam info o dostępności. 

     

    Pudełka nie można kupić, pudełko się dostaje do zakupu za min. 200 zł. Co sobie wybierzemy z sephora.pl to już kwestia dowolna. Ja kliknęłam perfumy, które oczarowały mnie już w tamtym tygodniu i miałam je na liście zakupów. Czyli najpierw klikamy produkt do koszyka, a potem w chwili finalizacji zakupu wpisujemy specjalny kod, aby system dodał nam pudełko do zakupu. W tym wypadku działał kod COLOR17. Zatwierdzamy, płacimy i czekamy na wysyłkę. 

     

    Jak często pojawiają się pudełka Sephory? W tamtym roku boxy były co dwa miesiące. Mam nadzieję, że w 2017 roku sytuacja będzie podobna, i że ilość pudełek znacząco wzrośnie, bo to, że zapas zostaje wyczerpany w ciągu 5-6 godzin, to chyba świadczy, że projekt jest mega udany i warto zadbać o radość większej puli osób. 

     

    Postaw na kolor!

    Zajrzyjmy do zawartości, co tam mamy:

    • Make up for ever – miniatura pudru prasowanego Ultra HD w kompakcie,
    • Givenchy – miniatura pomadki Rouge Interdit w odcieniu Fuchsia in -the -know,
    • Lancome – 5 ml najnowszej wersji podkładu Teint Idole Ultra Wear,
    • Marc Jacobs – mała, żelowa kredka do oczu w odcieniu Blacquer,
    • Too Faced – mały błyszczyk Deluxe Lip Oil,
    • Benefit – miniatura maskary They’re Real,
    • Buberry – miniatura maskary Cat Lashes,
    • Sephora – miniatura pomadki Rouge crème w odcieniu R49 Belly Dancing,
    • Bumble & Bumble Spray zwiększający objętość włosów Thickening Hairspray 30 ml
    • Dr. Irena Eris krem na noc Algorithm o pojemności 25 ml.

     

    Sephora Box | EXCESSIVE COLORS marzec 2017

    Marc Jacobs Beauty BLACQUER

     

     

    Jak oceniam pudełko?

    Podzielam opinię tych, którzy uważają, że pudełko jest monotonne. Faktycznie, oprócz 3 produktów nie pojawiło się nic nowego. Z drugiej jednak strony, jeśli lubimy i są naszymi faworytami, to taka sytuacja okazuje się korzystna. Mnie najbardziej cieszą 4 kosmetyki: podkład Lancome ze względu na to, że jest to nowa wersja, pomadka Givenchy, błyszczyk Too faced oraz spray zwiększający objętość włosów marki Bumble & Bumble.

     

    Jednak ze względu na powtarzalność porduktów i standardową ilość miniatur w boxie oceniam go na

     

    6/10.

     

    Dla porównania warto zobaczyć, jak prezentuje się pudełko z oceną 10/10 – klik.

     

     

    Zabrakło mi zapachu, nie było niczego do demakijażu, ani miniatury maseczki, co tak świetnie się sprawdza w podróży i znów były dwie maskary. Zamiast tego, wolałabym np. produkt do brwi. Punkt odjęłam również za wybór pielęgnacji. Dobrze, że nie było po raz kolejny bazy pod makijaż. Jednak mimo wszystko uwielbiam te pudełka Sephora Box i  jeśli tylko o nich wiem, kupuję bez zastanowienia. 

    • Ja się jeszcze nigdy nie załapałam. Albo wyprzedane albo mi nie pasuje:)

      • Ten listopadowy box był świetny, bo liczył o wiele więcej miniaturowych kosmetyków, w tym maseczka 15 ml Glam glow. Liczę na to, że następny powali na kolana i będzie prawdziwym rarytasem 🙂

    • Widzialam ten box na zagranicznych blogach zanim trafil do Pl i podeszlam na spokojnie w rezultacie nic nie kupując. Faktycznie przeciętny szkoda 🙂

      • I była identyczna zawartość?
        No niestety nie mogłam go lepiej ocenić. Może następny będzie lepszy:)

        • Mam nadzieję, że będzie fajniejsze, oby oby 😀

    • Szkoda, że tak trudno je złapać i że jest monotonne. Mimo wszystko, jako pierwsze pudełko bym się ucieszyła 🙂

      • O tak, takie pudełko na pierwszy raz to bomba 🙂

    • Pierwszy raz nie skusiłam się na boxa. I nie żałuję 🙂

      • No nie było rewelacji tym razem. Może dla osób, które mają pierwsze zetknięcie ta edycja będzie szałem, jednak dla nas – „starych wyjadaczek” box jest zbyt monotonny i nieco przeciętny, prawda? 🙂

        • Dokładnie. A do tego jeszcze w naszych zbiorach to pewnie większość tych produktów znajdziemy w pełnym wymiarze 🙂

          Dlatego to już tak nie cieszy. Ale do osób, które chcą sprawdzić czy skusisz się na dany produkt to na pewno fajne rozwiązanie.

          Szkoda tylko, że one nie są jednak tak mocno zróżnicowane, bo po co kilka tuszy do rzęs w jednym boxie. Może ktoś powinien to bardziej przemyśleć 🙂

    • Asia

      Tutaj muszę trochę sprostować. Sephora z tymi boxami miała słabe zagranie…na stronie nie było o tym ŻADNEJ informacji, ani na pasku strony, po prostu nic ! Pojawiła się ona tylko na facebooku. Ja jak głupia odświeżałam stronę Sephory po 20 razy dziennie żeby na koniec dowiedzieć się, że boxy już były w zeszłym tygodniu. Jestem wściekła !!!

      • Asiu, był pasek – serio, ale tylko do momentu, gdy boxy były dostępne. Później faktycznie zniknął i nie było śladu.

        Rozumiem doskonale Twoją złość, też uważam, że pula tych pudełek powinna być znacznie większa.

    • Mi pudełeczko bardzo się podoba, ale uważam że takie miniatury powinny być dodawane do naszych zakupów częściej…
      U nas w Hiszpanii nawet nie wiem czy jest możliwość zdobycia takiego boxa i kiedy… no cóż.. 🙁

      • Oj tak, teraz rzadko można otrzymać do zakupu fajne miniaturki kosmetyków.

        Może z czasem się to zmieni i Hiszpania również zaoferuje swoim klientkom boxy, oby 🙂

    • Wydaje mi się, że generalnie jest tak, że do zestawów miniatur wkładane są kultowe produkty, które po 1. zmuszą do wydania 200 zł, żeby zestaw dostać, a po 2. zachęcą do ewentualnego zakupu pełnowymiarowego produktu. Zestaw jest fajny, szczególnie dla osób, które nigdy nie miały styczności z czymś takim. Na szczególną uwagę zasługuje błyszczyk Too Faced i puder MUFE, bo są świetne!

      • Słuszne spostrzeżenie 🙂
        Puder jest genialny, cieszę się, że tym razem dodali wersję prasowaną. Błyszczyk To Faced to również mega udany produkt. Myślę, że błyszczyki i podkłady do twarzy mogłyby istnieć w dwóch wersjach opakowania – mini i medium 🙂

    • Najzabawniejsze jest to, że chyba z 10 razy zapisywałam się do tego newslettera, podawałam swoje dane i nigdy żadne info do mnie nie przyszło 😛

    • Mi się zawartość podoba. Żadnego z produktów nie znam, więc to świetna okazja, aby poznać 😉 Chociaż jakiś zapach by się przydał:)