Czerwona porzeczka w zapachu Lanvin Modern Princess

     

     

    Kim jest w dzisiejszych czasach nowoczesna księżniczka? Czy to dorosła kobieta, czy młoda dziewczyna? Być może bardziej to drugie. Dojrzałe kobiety wolą określenie królowa – królowa życia, królowa jest tylko jedna. Zgadza się? Nowoczesna księżniczka, to ktoś wyjątkowy na swój sposób. Ktoś, kto na pewno nie musi niczego udowadniać przed światem, brać udział w wyścigu szczurów i robić wszystko, by zaistnieć np. w sieci, jako ktoś rozpoznawalny. Młode księżniczki noszą niewidzialną koronę, a to przecież niezwykle zobowiązuje do pewnych zachowań i podkreślania swojej wyjątkowości w nienachalny, ale subtelny sposób. Takie osoby, daje się rozpoznać i to one są prawdziwą inspiracją, bo przemawia od nich zupełnie inny przekaz. Ich jedno zdanie znaczy więcej, niż tysiąc słów.

     

     

    Lanvin Modern Princess

    Modern Princess to zapach kategorii kwiatowo-owocowej. Perfumy skomponował Christophe Raynaud, ten sam twórca, który stoi za ułożeniem nut do zapachu Lancome La Nuit Tresor i ich wszelkich edycji, czy męskich 1 Million Paco Rabanne. To również ten sam perfumiarz dzielący dzieło olfaktoryczne – My Insolence marki Guerlain, które zaistniało przy współpracy z Sylvaine Delacourte. 

     

    Jakim więc zapachem jest Modern Princess? 

     

    SAMSUNG CSC

     

     

    Czerwona porzeczka w Modern Princess

    Zapach pozwolił mi się odkryć jako dwie, zupełnie odmienne kompozycje. Jak się okazało, wpływ na odbiór Modern Princess może mieć pogoda oraz – uwaga – nawilżenie skóry. Od tych dwóch czynników zależy, w jaki sposób poznamy ten zapach. W deszczowe dni, Modern Princess pachnie wybitnie słodko. Wtedy szczególnie wybijają się nuty czerwonej porzeczka oraz frezji z wanilią. To moja ulubiona kombinacja, którą upajam się, co chwila przyciągając nadgarstek pod nos. To perfumy, w których można się zakochać. 

     

    Z kolei, przy słabym nawilżeniu skóry i małej wilgotności powietrza za oknem, perfumy Lanvin dają się poznać jako soczyste, odrobine kwaskowe jabłuszka z otulającym jaśminem. Gdzieś w oddali wyczuwalne są białe kwiaty i odrobina piżma. Ta piramida nieco mniej mnie uwodzi za nos niż ta pierwsza, ale ogromnie podziwiam fakt, że zapach jest autentycznie wielowymiarowy i jest to dla mnie niezwykle miłym zaskoczeniem. 

     

    Tak, ten zapach niewątpliwie wyzwala miłość do perfum.

     

     

    Flakon

    Flakon jest stylizowany na balową suknię, z których słynny jest Dom Mody Lanvin. Do tradycji domu mody nawiązuje także łańcuszek zdobiący nasadę korka. Flakon zamknięty został w opakowaniu w kolorze czerwieni, symbolizującym namiętność, emocje, uczucie oraz bieli – logo marki, symbolu czystości i niewinności, tym samym oddając dualizm zapachu w nim się kryjącym.

     

    Twarz zapachu

    Spontaniczna, zabawna i seksowna – Steffy Argelich – modelka, która stała się twarzą wody perfumowanej Lanvin Modern Princess. Niezwykle czarująca, elegancka, romantyczna i charyzmatyczna – prawdziwe uosobienie kobiety Lanvin Modern Princess – nowoczesnej, naturalnie kobiecej, wyzwolonej i niezależnej.

     

    Komu spodoba się zapach Modern Princess?

    Młodej dziewczynie, która poszukuje na wiosnę lekkiego i delikatnie owocowego przepychu z ulubioną nutą jaśminu. Śmiało mogą o nim pomyśleć fanki Light Blue Dolce & Gabbana lub zielonych jabłuszek DKNY. Wszystkie te zapachy łączy charakterystyczny aromat kwaskowego jabłuszka. Jednak z tą małą różnicą polegającą na tym, że Modern Princess jest zapachem wielowymiarowym. Zależnie od wilgotności powietrza, w Modern Princess raz dominuje czerwona porzeczka – coś wspaniałego – a drugiego dnia, soczyste i kwaskowe jabłuszko. Bardzo lubię takie niespodzianki, gdy zapach potrafi coś więcej zaprezentować, niż klasyczny pokaz piramidy zapachowej. 

     

    Zapach dostępny w sieci perfumerii Douglas oraz na Douglas.pl

    Cena:  179 zł/30 ml    259 zł/60 ml   329/90 ml

    • Na pewno ślicznie pachnie, zdjęcia przepiękne 🙂

    • Kocham w perfumach kwiaty, najbardziej frezje i jaśmin, więc bez problemu od razu zakwalifikowałam zapach jako MÓJ;). Świeżutki, radosny i wiosenny, tak go odbieram:) Light Blue uwielbiam, ale nie miałam skojarzeń z tym zapachem, zaskoczyłaś mnie tym, więc będę węszyć mocniej:). Ja bardziej wyczuwam tu klimaty podobne jak w Bright Crystal Versace czy Addict Eau Fraiche Diora:). Mam na myśli nie konkretne nuty, ale taki rodzaj krystalicznej świeżości, która w tych perfumach jest obecna.