Jaki makijaż wytrzyma w upalny dzień? Jakie kosmetyki najlepiej sprawdzają się latem? TOP LISTA

     

     

    Makijaż w upalny dzień to dla niektórych osób zapewne totalna pomyłka, ale są też kobiety z innym podejściem – nie wyobrażają sobie wyjścia z domu bez podkładu, pudru, a czasem i mocno podkreślonych oczu, czy ust. Jednej wystarczy błyszczyk i dobry tusz do rzęs, dla innej to stanowczo za mało. Są takie, co wybierają pełny makijaż przy 30 stopniowym upale i wtedy wybór idealnego kosmetyku na takie warunki nie jest taki prosty. 90 % podkładów nie nadaje się na taką pogodę, a makijaż musi przecież być. Więc? Co ja mogę zaproponować?

     

    Osobiście preferuję umiar w makijażu w takie dni jak ten. Sama wolę zrezygnować z podkładu na rzecz korektora, a czasami tylko stosuję bazę upiększająco-nawilżającą oraz odrobinę pudru mineralnego. Zdążyłam się jednak przekonać, że w upalne dni jeden z podkładów, który jest ze mną kilka miesięcy sprawdza się naprawdę dobrze, wręcz wzorowo. Przede wszystkim nawilża, subtelnie kryje, a zwłaszcza nie obciąża skóry. Jednak zanim przejdę do tematu kosmetyków do makijażu, które w mistrzowski sposób radzą sobie w piekielną temperaturę, zacznę od tego, co jest moim zdaniem priorytetem – pielęgnacji. 

     

     

     Pielęgnacja ♥️

    Tak, pielęgnacja to najważniejszy element w makijażu. Tylko na solidnie nawilżonej skórze kosmetyki do upiększania cery mogą spełnić swoje zadanie. Od trzech tygodni towarzyszy mi serum solidnie nawadniające skórę, że muszę koniecznie o nim tu napisać. To produkt marki SISLEY – Hydra Global Serum Anti-Aging Hydration Booster. To kosmetyk, który intensywnie nawilża cerę, pozostawia skórę bardzo gładką i miękką. Ma delikatnie żelową konsystencję, która pozostawia po sobie delikatnie mokrą warstwę jak po użyciu mgiełki. Przepięknie pachnie.

     

    Dodatkową korzyścią jest wydajność, aczkolwiek z drugiej strony, to serum jest tak wspaniałe, że z trudem idzie sobie odmówić dodatkowej porcji i ponownej aplikacji w skórę twarzy. Ponadto świetnie się nadaje również pod oczy. Jednak najważniejszym walorem tego kosmetyku są efekty. Skóra twarzy jest jakby wypchana nawilżającymi składnikami od wewnątrz. Porównywalnie jak przy zabiegu Sunekos. W szybkim tempie spłyca drobne linie zmarszczek, które za jakiś czas prawdopodobnie stały by się głębszymi bruzdami. 

     

    Serum Hydra Global Serum Anti-Aging Hydration Booster towarzyszyło mi podczas wakacyjnego urlopu w Grecji. Wieczorem koiło moją skórę po kąpielach słonecznych jak i tych w morzu. Pionowa bruzda, którą mam na czole z każdym dniem stosowania stawała się coraz płytsza i wtedy zdałam sobie sprawę, że zabierając tylko jeden produkt do pielęgnacji zastępuje mi on bogaty program nawadniający skórę. 

     

    I jeszcze jedno – dodam, że warto – tuż po zaaplikowaniu go na skórę – zastosować masaż rozluźniający mięśnie twarzy. To potęguje i jeszcze szybciej przyspiesza działanie serum, o którym wspomina producent. 

     

    Serum HYDRA - GLOBAL SERUM SISLEY

     

    Do ciała, do włosów…

    A co do skóry całego ciała? Ja preferuję olejki, które subtelnie ozłacają i rozświetlają skórę, dbając równie przy tym o stan nawilżenia. Jednym z moich ulubieńców jest olejek SUBLIME TAN marki EISENBERG. Posiada on minimalny faktor ochrony, ale mając na uwadze, że częściej mi on towarzyszy po południu i wieczorami, nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. Najważniejsze jest dla mnie to, że po pierwsze nawilża, po drugie nawilża i po trzecie – nawilża. No i upiększa. Czego chcieć więcej, prawda?

     

    Jak już jesteśmy przy temacie olejków, to muszę koniecznie napisać o kolejnym produkcie, który zachwyca mnie za każdym razem, gdy go użyję – to olejek do włosów stanowiący rytuał pielęgnacyjny dla skóry głowy. Niesamowicie uzależnia. Działa spektakularnie! To Precious Hair Cair Oil – Hair Rituel by Sisley.

     

    Konsystencja olejku do włosów Hair Rituel by SISLEY jest bardzo lekka, ale nie sucha. Działa na włosy jak solidnie nawilżający i domykający łuski włosa fluid, nabłyszczając każde pasemko jak szczotka jonowa do włosów zastosowana w salonie fryzjerskim. Jak pachnie olejek? Obłędnie! I to przez cały dzień. Mój mąż bardzo często o tym wspomina czując jak pachną moje włosy. 

    Uwielbiam go stosować po każdym myciu włosów. Dzięki temu olejkowi nie muszę dodatkowo sięgać po odżywkę. Olejek SISLEY świetnie ułatwia rozczesywanie mokrych włosów. W czasie suszenia nie plączą się i są bardzo podatne na układanie i odbijanie ich od nasady. Końcowy efekt jest rewelacyjny. Jest zdumiewająco wydajny. I mega uzależniający. 

     

    * Efekty przed użyciem i po użyciu serum Hydra – Global Serum SISLEY. Cera rozświetlona, solidnie nawodniona i ukojona, miękka, elastyczna i przyjemna w dotyku. Pory twarzy są delikatnie zwężone, spłycone zostają drobne linie mimiczne. 

     

    Oczyszczanie równie ważne, co nawilżanie

    Jak sobie poradzić z nadmiernym sebum w ciągu dnia i jak go uniknąć? Przede wszystkim stosować wg potrzeby maseczkę oczyszczającą i regulującą sebum z białą glinką. Najlepiej rano, tuż przed nałożeniem makijażu. Jeśli zależy nam na czasie, można się ograniczyć z nałożeniem maseczki tylko w strefie T, czyli tam, gdzie naszybciej skóra wydziela sebum. Którą maskę w szczególności polecam? Tę z Estee Lauder – Clear Difference Purifying Exfoliating Mask. Po jej użyciu skóra jest dogłębnie oczyszczona, matowa i wygląda świeżo.

     

    Działa również na zaskórniki, potrafi uporać się z bardzo trudnymi niedoskonałościami na twarzy, takie jak bolące grudki, wysyp drobnych pryszczy na linii żuchwy (to sygnał słabo pracującej tarczcy), a przede wszystkim rewelacyjnie radzi sobie ze zwężeniem rozszerzonych porów. Po systematycznym stosowaniu cera zaczyna tak ładnie wyglądać, że można spotkać się z myślą, czy nie zacząć rezygnować z podkładu. Warto się o tym przekonać osobiście, tym bardziej, że jak się dobrze poszuka w necie lub na wyprzedaży, to cena bywa o wiele korzystniejsza niż standardowo w cenie regularnej. 

     

     

    Jaki makijaż wytrzyma w upały?

    Najprościej jest zasugerować taki makijaż, który opiera się na zasadzie – mniej znaczy więcej. Co mam konkretne na myśli? W taki upał nie ma sensu stosować wielu warstw kryjących. Złotym środkiem jest znalezienie takich kosmetyków, dzięki którym nasza skóra będzie oddychała i nie poczuje się przytłoczona przekroczoną ilością kolorówki.

     

    Wszystko, co najlżejsze dla skóry powinno się sprawdzić znakomicie, ale nie tylko. Warto poświęcić uwagę na składniki i przede wszystkim unikać takich, które mają alkohol zaraz na początku składu. O silikonach również należy zapomnieć, nawet jeśli są lotne. Z doświadczenia wiem, że nawet taki kosmetyk będzie potęgował wytwarzanie sebum, a w najgorszym wypadku wysyp drobnych niedoskonałości – trudnych do usunięcia w tydzień. Czy filtr ochronny powinien się znaleźć w kosmetykach do makijażu? Tak, pod warunkiem, że działa dłużej niż do 3, 4 godzin.

     

    Top lista

    Podczas tych upałów udało mi się zebrać kilka bardzo wartościowych kosmetyków, które świetnie sobie radzą z tak wysoką temperaturą. Są to: podkład Make up for ever Water Blend, puder prasowany HD Make up for ever, bronzer wodoodporny Guerlain Sun Tonic, puder brązujący SEPHORA, korektor pod oczy Burberry Concealer Cashmere, maskara Roller Lash Benefit Cosmetics, maskara wodoodporna Givenchy, kredka wodoodporna SISLEY, maskara do stylizacji brwi SISLEY i do ust kilka ciekawych produktów. 

     

     

     

    Minimalizm, czyli wersja bez podkładu i pudru

    Tak, moja wersja makijażu na ten upał jest bez pokładu i bez pudru. Tylko oczy mam pomalowane kredką, która fantastycznie mi się sprawdza w te upały – Phyto-Khol Star Waterproof w odcieniu Sparkling Black, czyli iskrzącej czerni. Podkreślam nią tylko zewnętrzny kącik oka tworząc łuk i delikatnie profilując kreskę, a następnie ją rozcieram w kierunku zewnętrznego łuku brwiowego. Kreska jest nie do zdarcia! Utrzymuje swój kształt do samego demakijażu.

     

    Oprócz wykonanej kreski zawsze maluję czarnym cieniem górną linię wodną. To znakomity trik, który warto opanować. Na zakończenie tuszuję rzęsy sprawdzoną maskarą marki Benefit Cosmetics – Roller Lash. Moja miniaturka towarzyszy mi od początku lipca. 

     

    Nie ma makijażu oka bez stylizacji brwi. Moją zasadą jest znalezienie takich produktów, które dadzą jak najbardziej naturalny efekt i w tym wypadku marka SISLEY zaoferowała coś, co najbardziej mi się sprawdziło – Phyto-Sourcils Fix, żel zagęszczający do brwi. 

     

    W ostatnim etapie mój makijaż kończę subtelnym nawilżeniem ust z dodatkiem soczystego koloru – to nowość marki SISLEY – Phyto-Lip Delight. Cudownie zmiękcza usta, dbając cały czas o utrzymanie ich poziomu nawilżenia. Ratuje skórę ust nawet tę najbardziej przesuszoną wiatrem i gorącą temperaturą. Jeśli ktoś ma problem z wysychającymi ustami bardziej latem niż zimą, to ten produkt jest absolutnie dla niego. 

     

     

    Powyżej na zdjęciu nie mam podkładu, pudru, a nawet korektora i pomimo tego , że nie jestem idealna, to taki makijaż na upalny dzień jest właśnie dla mnie idealny. Wiem, że nie dla każdego taka propozycja będzie ok, w takim razie jaki jest więc ten idealny makijaż na lato z udziałem podkładu i pudru?

     

    Makijaż z podkładem, idealnym na lato

    Wspomnianym wcześniej podkładem, który spełnia wszystkie wymogi produktu do makijażu na upał jest Water Blend z marki Make up for ever. Po pierwsze świetnie nawilża, nie obciążą skóry, jest jeszcze lżejszy od bb kremu,  ładnie ujednolica i tonuje skórę. W asortymencie MUFE Water Blend panuje szeroki zakres odcieni. Te jaśniejsze nieco lepiej kryją, ciemniejsze lepiej ujednolicają tonację. Przyjemnie koi skórę. Ładnie wtapia się w skórę, delikatnie ją rozświetla i nadaje świeży wygląd. Krycie można stopniować aczkolwiek spektakularnych cudów nie należy się spodziewać.

     

    Jak dla mnie Water Blend jest o wiele lepszy od najnowszego Dior – Dior Backstage Face & Body Foundation, który po godzinie od nałożenia wysusza skórę pomimo swojej lekkości. Zapewne przyczyniła się do tego duża ilość alkoholu w składzie (klik). Jest on zaraz na trzecim miejscu, warto porównać sobie oba produkty pod tym kątem. 

     

    Odcień, który mam to #405. Wydaje się być  bardzo ciemny, ale na twarzy przybiera bardzo ładnego kolorytu, bez trudu wtapia się w nią uzyskując świeży wygląd. Aby nie zmarnować tak przyjemnego efektu, stosuje puder będący sprasowaną krzemionką – kultowy HD z marki MAKE UP FOR EVER. 

     

    Pod oczami zastosowałam ulubiony od lat korektor Burberry Concealer Cashmere w odcieniu #Honey. 

     

     

    Myślę, że tak makijaż to strzał w dziesiątkę, jednak dla tych pań, którym brakuje tutaj różu, czy rozświetlacza, proponuję użyć wodoopornego bronzera. Moim faworytem jest ten z Guerlain – Sun Tonic. Dość ciepły odcień brązu bardzo ładnie wtapia się w policzki bez widocznej warstwy pudru. Niestety jest dość trudno dostępny i wobec tego proponuję nowość marki SEPHORA – Shimmering Bronzing Powder 02. Ma więcej domieszki koralowego odcienia, ale taki kolorek równie atrakcyjnie prezentuje się na policzkach co klasyczny brąz.

     

     

     

    Usta 💋

    Z makijażem ust można poszaleć! Na przesuszoną skórę ust proponuję do wyboru Lano Lips 101 Oitment, który świetnie regeneruje najbardziej spierzchnięte wargi pozostawiając piękny, bezbarwny połysk, przyjemny zapach i smak. 

     

    Moim największym hitem tych wakacji jest wspomniana wcześniej nowość marki SISLEY – Phyto-Lip Delight. Występuje w trzech odsłonach kolorystycznych. Mnie upodobała się „trójka”. Soczyste, nawilżone, piękne i optycznie powiększone usta to coś, co nam gwarantuje marka Sisley. Mój faworyt na poniższym zdjęciu po lewej. 

     

    Dior Lip Glow to kolejny balsam do ust, który potrafi doprowadzić przesuszone usta do porządku. Jednak jeśli preferujemy mocny, kontrastujący kolor na ustach z efektem blur to idealnym wyborem stanie się płynna pomadka Burberry – Liquid Lip Velvet z fascynującym, wakacyjnym kolorem – Bright Crimson.

     

     

    Perfumy na lato 🌴

    Na lato staram się wybierać taki zapach, który nie będzie przytłaczał otoczenia. Uwielbiam takie perfumy, które dodają mi energii, są niepowtarzalne i zniewalają. Lubię takie, co są eteryczne, mają w sobie coś niezwykłego, gdy czuję się w nich majestatycznie. I tu wszystkie te kryteria spełnia IZIA, zapach wylansowany rok temu przez markę SISLEY. I pomimo swojej lekkości jest nieziemsko trwały i czuję go na sobie bardzo długo w porównaniu do Dior Addict Eau Fraiche, który znika ze skóry zaledwie w godzinę, czasem w dwie. 

     

    Mój ulubiony zapach na lato to też aromat pełen radosnych nut. Takich, które dopasowują się do wieku mojej duszy. Tym odpowiednikiem są perfumy marki HOLLISTER – FREE WAVE WOMEN. Jeśli ktoś ma ochotę w szybkim tempie poczuć się jak nastolatka bez ingerencji lekarza medycyny estetycznej to z radością polecam ten zapach. 

     

    Perfumując się należy bardzo uważać na  odkryte części ciała, zwłaszcza na dekolcie. W kontakcie z silnymi  promieniami słońca może dojść do uczulenia w postaci wysypki drobnych, szorstkich krostek. To na szczęście z czasem samo schodzi, ale rujnuje wygląd ciała i wzbudza współczucie zamiast zachwytu. Dlatego zamiast perfum czasem lepiej pomyśleć o mgiełkach. Marka CHANEL ma do zaoferowania swoje najpiękniejsze zapachy w tej właśnie wersji. Mam i polecam.

     

    Podsumowując – mój makijaż na upalny dzień jest lekki, dziewczęcy, po prostu delikatny. Podkreślam nim swoje atuty, staram się nim nie obciążać skóry, ale przede wszystkim priorytetem jest dla mnie nawilżanie. Tylko solidnie nawilżona skóra twarzy, szyi, czy włosów będą emanować pięknem, jakie każda z nam w sobie nosi. 

     

    Zgadzacie się?

     

     

    Wszystkie przedstawIone kosmetyki na zdjęciach można dostać w perfumerii SEPHORA.