Jasny, nieziemsko trwały i bardzo dobrze kryjący podkład

     

     

    Goszcząc na forach kosmetycznych oraz niekiedy w sieci social media w branży beauty zauważyłam, że wciąż mieli się od lat ten sam temat. Temat podkładu. Kobiety wciąż szukają takiego, który absolutnie zakryje wszystko, nawet tatuaż. Do tego będzie świetnie trwały, a na samym końcu rozprawia się o dostępnych odcieniach. I najczęściej w tej kwestii wiele marek kosmetycznych mało co ma do zaoferowania. Nadal brakuje tych jasnych i bardzo jasnych. Kompromisem niekiedy staje się cena. Polki coraz częściej są gotowe zapłacić za podkład więcej niż 150 zł, byle tylko trafić na swój ideał.

     

    Owszem lista polecanych podkładów momentami staje się coraz dłuższa. Jednak po czasie opinie zaczynają się zmieniać, oceny oraz ilość gwiazdek spada i Polki znów zostają z niczym lub starą listą polecanych podkładów z 2010 roku. 

     

    Jeszcze do niedawna miałabym ogromny problem z tym, gdyby mi ktoś zadał pytanie, który podkład mogłabym polecić przy założeniu, że ma być:

     

    • idealnie, mocno kryjący 
    • znakomicie trwały, 
    • ma perfekcyjnie kryć rozszerzone pory, 
    • matujący, 
    • nie wymagać pudrowania, 
    • lekki, bez efektu maski,
    • nie za drogi,
    • wydajny,
    • dostępny w drogeriach, żeby można było na miejscu sprawdzić tester,
    • ma pasować do jasnej i bardzo jasnej karnacji, 
    • oraz oczywiście nie podkreślać zmarszczek ani nie wysuszać skóry.

     

    Spore wymagania, prawda? Ale zapewniam, te wszystkie kryteria spełnia podkład marki Deborah Milano – Extra Cover. Dostępny jest w wybranych drogeriach sieci Rossmann i kosztuje ok. 60 zł. Wrocławiankom polecam Rossmanna w Galerii Dominikańskiej na poziomie -1. Znajduje się tam najlepiej wyposażona i najefektowniej wyglądająca szafa marki Deborah Milano. 

     

    Dobrze prezentuje się również szafa w Borku na Hallera. Najgorzej jest w Magnolii, w drogerii Superpharm. Miewają nowości, ale nie na bieżąco. Można odnieść wrażenie, że ich stand jest raczej zaniedbany i opuszczony. Szkoda, bo to największa galeria we Wrocławiu i najwięcej osób z Wrocławia i okolic odwiedza Magnolię w weekendy i niedziele handlowe. Ale wracając do właściwości naszego podkładu.

     

     

    Extra Cover – Deborah Milano

    Absolutnie najważniejszą rzeczą jaką trzeba zrobić, to porządnie nawilżyć cerę przed nałożeniem podkładu Extra Cover. Paniom z cerą tłustą wystarczy lekka emulsja nawilżająca. Z kolei osoby z cerą mieszaną, tłustą, ale dojrzałą powinny pomyśleć o mocno odżywczym kremie. I to nie dlatego, że podkład Extra Cover ma predyspozycje do wysuszania skóry, bo takich nie ma. Jest lekki, solidnie napigmentowany, ale efektowniej prezentuje się na skórze, która jest mocno nawilżona, zwłaszcza, że aktualnie nie mamy sprzyjającej pory roku. Mało pijemy płynów, mniej zjadamy owoców, a to wszystko wpływa na stan naszej skóry. 

     

    Podkład nie wymaga stosowania wcześniej bazy pod podkład. Doskonale radzi sobie ze ślizgiem i kamuflowaniem rozszerzonych porów mając wcześniej tylko nałożoną pielęgnację. Nie zatyka porów, nie podkreśla zmarszczek. Jest niesamowicie wydajny. 

     

    Poniżej na zdjęciu pokazałam dwa, najjaśniejsze odcienie z całej gamy 5 odcieni podkładu Extra Cover. Ten wyżej jest najjaśniejszy (oznaczony jest symbolem #00, jasna wanilia) i co ciekawe, po rozprowadzeniu go na całej twarzy staje się on o jeden ton jeszcze jaśniejszy. Ten poniżej odcień to kolor oznaczony cyfrą 0 (zero), jasny beż.

     

    Testując odcień w drogerii Rossmann pamiętajcie, by nałożyć tylko malutką ilość, inaczej ten podkład będziecie mieć wszędzie, nie tylko na dłoni, ale również na rękawach i kurtkach.

    Deborah Milano Extra Cover #odcienie

    Cera bez podkładu, pielęgnacja i typ skóry

    Poniżej na zdjęciu aktualny stan mojej cery, bez nałożenia podkładu. Tylko pielęgnacja. I w tym wypadku nałożyłam krem marki Eisenberg Soin Anti-Stress, który z założenia powinno się nakładać tylko na noc. Na dzień również wspaniale się nadaje. 

     

    I dla przypomnienia – mam cerę mieszaną, z widocznymi naczynkami i rozszerzonymi porami, spore sińce pod oczami. Za miesiąc kończę 36 lat. 

     

     

    Wydajność, aplikacja

    Nakłada się go 3 razy mniejszą ilość niż każdy, inny, statystyczny podkład. Do buteleczki został dołączony bardzo przyjemny, gąbczasty aplikator.

     

    Pudrować, czy nie trzeba?

    Mając nałożony podkład Extra Cover z reguły nie czuję potrzeby zastosowania jeszcze pudru. Cera jest idealnie matowa i wygląda przy tym świeżo. Wystarczy tylko odrobina rozświetlacza. Na potrzeby bloga wyjątkowo użyłam bardzo lekkiego pudru, również tej marki, aby zobrazować efekt. Jednak ogromnie się cieszę, że mając ten podkład mogę sobie oszczędzić kolejnej warstwy makijażu, rezygnując z pudru. 

     

    I co jest w nim najlepszego? To to, że wygląda tak samo pięknie na zdjęciach jak i w każdym świetle przeglądając swoje odbicie w lustrze. Podkład nie wchodzi w załamania, nie podkreśla zmarszczek mimicznych, nie zatyka porów. 

     

    Trwałość – cały dzień.

     

    Czy on ma jakiekolwiek wady?

    Przykro mi, nie ma. Wadą będzie, jak zostanie wycofany.

     

     

    Czy podkład Extra Cover jest lepszy od Extra Mat?

    Jak dla mnie odpowiedź brzmi: TAK. Pomimo, że oba podkłady świetnie matują, to jednak podkład Extra Mat ma predyspozycje do przesuszania i ściągania skóry. Poza tym trzyma się krócej od Extra Cover. I przede wszystkim, Extra Cover ma bogatszą i ciekawszą paletę odcieni dostosowaną do naszych karnacji. Na tę chwilę nie ma on żadnej konkurencji. Podkład petarda!

     

    Podkład Deborah Milano Extra Cover dostępny również online, np. tutaj – klik.

    Tagi: